Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Batman. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Batman. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 9 sierpnia 2018

Kate Kane w Arrowverse



Jakiś czas temu ogłoszono,że tegoroczny crossover seriali należących do Arrowverse przedstawi nam serialowe Gotham oraz postać Batwoman. Pomysł tak spodobał się że niedługo potem poinformowano, że postać ta może dostać dostać swój solowy serial.
W postać tę wcieli się znana z "Orange is the New Black" oraz "John Wick: Chapter 2" Ruby Rose. 

Kate Kane aka Batwoman to bohaterka, która zadebiutowała na kartach komiksu Detective Comics w 1956 roku, by później w ramach inicjatywy The New 52 DC Comics zaprezentowało odświeżony wizerunek Bohaterki. Kate Kane pochodzi z rodziny wojskowych, ale ona sama została wyrzucona ze szkoły wojskowej za swoją orientację seksualną. Tak jak Bruce Wayne postanowiła wziąć sprawy w soje ręce i wymierzać sprawiedliwość na własną rękę.

Twórcą serialu jest ojciec Arrowverse, czyli Greg Berlanti, który będzie producentem wykonawczym wraz z Caroline Dries, która również napisze scenariusz do pilotowego odcinka. W gronie producentów wykonawczych są jeszcze Sarah Schechter oraz Geoff Johns.
Jeżeli serial zostanie zamówiony jego premiera odbędzie się w przyszłym roku.

niedziela, 22 marca 2015

FANtastyczne Inicjatywy #14 - Origin Jasona Todda

Czternasta już odsłona cyklu, w której przedstawiam co ciekawsze i te warte uwagi fanowskie produkcje jakie można znaleźć w sieci.
Tym wpisem będę nawiązywał do samego początku, do pierwszego wpisu. Oto bowiem po dwóch latach pojawia się drugi odcinek internetowej serii zatytułowanej Grayson: Earth One.

Grayson... bez Graysona

Sami twórcy oznaczyli ten odcinek numerem 1,5. Można zrozumieć ich zamiar jeżeli obejrzy się ten epizod.
Bohaterem tym razem nie jest Dick, którego poznaliśmy w pilocie serii, ale Jason Todd, którego co niektórzy znają z kart komiksów o Batmanie jako drugiego Robina, a później Red Hooda.
Sam przyznam, że moja wiedza na temat tej postaci jest bardzo skąpa i ogranicza się do kilku najważniejszych  i tych ogólnie znanych faktów. Nie wiem więc jak wyglądało jego, życie zanim został partnerem Mrocznego Rycerza, ani jakich modyfikacji scenarzyści w jego życiorysie. 

Tutaj mamy chłopaka, który ucieka przed policją. Zdolny złodziej samochodów i nie tylko. 
Kiedy udało mu się zgubić pościg policji, udaje się do domu, jednak matka nie chce z nim rozmawiać. Nie poznaliśmy zbyt wielu szczegółów, ale wystarczy do zrozumienia, że chłopak jest w nieciekawej sytuacji i z barku lepszych opcji dołącza do ulicznej bandy kierowanej przez dziwną kobietę, która wygląda jak klaun

Odcinek nie trwa długo i te kilkanaście minut szybko mija. Tym razem nie mamy scen walki ani dynamicznych sekwencji akcji, wszystko skupia się na chłopaku. Trzeba przyznać, że aktor daje radę. Pozostała obsada także nieźle się spisuje. Można powiedzieć, że poziom tego odcinka trzyma poziom pierwszego epizodu.


Technicznie odsłona ta niczym nie ustępuje poprzedniej. Nie ma się tak naprawdę do czego przyczepić.
Jak na produkcję fanowską całkiem nieźle się ogląda i szukanie dziury w całym tak naprawdę nie ma sensu. Wiadomo, że nie jest to produkcja wysokobudżetowa, więc na pewne kwestie trzeba przymknąć oko, ale nie psuje to specjalnie przyjemności z oglądania.  

Tym razem nie pojawił się Batman. Ale wspomniano o Wayne'ach. 
Oznaczenie tej odsłony jako 1,5 może oznaczać, że niedługo pojawi się pełnoprawny drug odcinek, a ten był tylko przerywnikiem prezentującym nam nową postać, która zapewne odegra znaczącą rolę w dalszych wydarzeniach. Mam tylko nadzieję, że tym razem nie trzeba będzie czekać dwóch lat, żeby się dowiedzieć co dalej.

sobota, 7 lutego 2015

DC Comics: Duże zmiany i nowe projekty

Wydawnictwo DC Comics szykuje dla fanów małą rewolucję. Na szczęście nie chodzi o kolejny restart... a pożegnanie z marką The New 52.

Po wydarzeniu Flashpoint, które było prologiem wielkich zmian nastąpił reset uniwersum. Jesień 2011 roku przyniosła 52 tytuły niektóre dobrze znane inne całkiem nowe, ale wszystkie zaczynające się od pierwszego numeru. Niektóre postaci odświeżono, niektórym zmieniono originy. Czasami przeszłość bohaterów była pisana na nowo, w niektórych jednak przypadkach tylko nieznacznie zmodyfikowano ich historię uwzględniając zdarzenia i doświadczenia z serii poprzedzających wielki restart DC Uniwersum.

Tego lata DC Entertainment obiera nowy, śmiały kierunek dla DC Universe (DCU), który będzie jeszcze bardziej otwarty i bardziej dostępny dla szerszej grupy odbiorców. Jako wydawca stara się rozwijać i przygotowywać swoje tytuły dla następnej generacji fanów.
Wielokrotnie nagradzani artyści, pisarze entuzjastycznie przyjęci przez krytyków od czerwca 2015 zajmą się nowymi i bieżącymi tytułami, a wśród nich między innymi Gene Luen Yang, Bryan Hitch, Garth Ennis i Ming Doyle.

Począwszy od 3 czerwca, linia DC Comics będzie składać się z 24 zupełnie nowych serii, których numeracja wystartuje od pierwszego numeru oraz 25 bieżących najpopularniejszych serii, które będą kontynuowane bez przerwy w numeracji. Łączna liczba tytułów w DCU będzie wynosić 49, z kilkoma nowymi tytułami, które zadebiutują w dalszej części roku.

niedziela, 14 września 2014

FANtastyczne Inicjatywy #11 - Beware, The Gray Ghost


Dla przypomnienia dla tych co nie czytali poprzednich wpisów cykl FANtastycze Inicjatywy poświęciłem produkcjom fanowskim, tym profesjonalnym i tym mniej. Krótkometrażowe filmy, czasami tylko kilkominutowe, przygotowane przez fanów dla fanów. Najczęściej nawiązujące do znanych filmów czy seriali, komiksów czy gier komputerowych.

W jedenastej odsłonie chciałem zaprezentować produkcję nawiązującą do kultowej kreskówki Batman: The Animated Series. A konkretnie do odcinka Beware, The Gray Ghost. Grey Ghost to tak naprawdę Simon Trent, który był bohaterem serialu, który oglądał w dzieciństwie młody Bruce Wayne. W animacji głosu postaci Gray Ghosta użyczył sam Adam West.

Epizod ten był dla Heart-Beat Productions inspiracją by przygotować shorta z bohaterem znanym z animacji. Za reżyserię odpowiada J.L. Topkis, a scenariusz napisał Matt Landsman.

W krótkim filmie widzimy młodego Burce'a wraz z rodzicami, ale tutaj historia toczy się trochę inaczej niż zapamiętaliśmy, a fikcyjna postać z serialu okazuje się prawdziwym bohaterem.



Muszę przyznać, że bardzo klimatyczny filmik. Utrzymany w stylistyce noir, co jak najbardziej pasuje do tej opowieści. Co prawda trwa tylko cztery minuty, ale i tyle wystarczyło, żeby zdobył moje uznanie. 
Aktorsko jest dobrze, choć od takiej produkcji nie można zbyt wiele wymagać to aktorzy dopasowali swoją grę do konwencji, choć i zapewne duża o zasługa reżysera. Sama historia oprócz jednego twista jest dość prosta i nawiązująca do złotej ery kina noir.
Nieprzypadkowe są też skojarzenia z filmem The Spirit, który zapewne też w pewnym stopniu był inspiracją dla twórców, bo i w tej krótkiej produkcji widać podobieństwa.


THE GRAY GHOST : The Lost Reel from Jake Topkis on Vimeo.

Na początku jest nawiązanie do 75. rocznicy powstania Batmana. Jak dla mnie jest to świetny sposób na uczczenie tej rocznicy i mam nadzieję, że wielu fanów na pewno się ze mną zgodzi.

czwartek, 17 lipca 2014

JL8 - mali superbohaterowie

Trykociarze w podstawówce

Tak w skrócie można by opisać historie przedstawioną w komiksie internetowym, którego autorem jest Yale Stewart. Jego pracę można podziwiać między innymi tutaj. Aczkolwiek jest to strona stworzona przez fana, ponieważ oryginalna strona mieści się pod tym adresem: http://jl8comic.tumblr.com/.

Jak już wcześniej wspomniałem bohaterami są bardzo młode, chodzące do podstawówki wersje znanych nam superbohaterów i łotrów z uniwersum DC. Komiks ma oczywiście humorystyczny charakter i służy przede wszystkim rozrywce, więc nie ma co się spodziewać ambitnej fabuły, choć niektóre plansze są naprawdę świetne.




Nie trzeba być znawcą komiksów DC by zacząć czytać komiks, wystarczy podstawowa wiedza o bohaterach i ich przeciwnikach, żeby chociaż wiedzieć kto jest kto i to wystarczy by czerpać przyjemność z czytania.

Zachęcam do zapoznania się z pracą pana Stewarta nawet jeżeli ktoś nie przepada za bohaterami od DC.

sobota, 21 czerwca 2014

FANtastyczne Inicjatywy #6 - Pacjent J

Witam w szóstej już odsłonie FANtastycznych Inicjatyw. Ponownie na tapecie produkcja Bat in The Sun. Tym razem przyjrzymy się bliżej Jokerowi w obrazie pod tytułem "Patient J". Produkcja która ma za sobą całkiem długą i ciekawą historię, ale to nie na niej będę się skupiał, a na samym obrazie, który przedstawia nemezis Batmana - Jokera.

Sam pomysł został oparty na improwizacji w szkole teatralnej Aarona Schoenke, który obraz wyreżyserował i napisał scenariusz. Sam nie raz przyznawał, że jest wielkim fanem Mrocznego Rycerza i chciał stworzyć psychologiczny film o Jokerze. I w tej produkcji możemy zobaczyć złoczyńcę w jego interpretacji.

Duża w tym zasługa Paula Molnara, którego już przedstawiłem przy okazji "City of Scars",choć tam grał drugie skrzypce, a w tej produkcji wykreował niesamowitego Jokera. Może nie na miarę Heatha Ledgera, ale na pewno jedno z lepszych wcieleń Błazna. Trzeba pamiętać, że to produkcja fanowska :)

A historia przedstawia się tak:

Głęboko w podziemiach Arkham Asylum, zdesperowany Psycholog w tajemnicy przeprowadza wywiad z Jokerem. Jak Błazen Książę Zbrodni odbija się na kluczowych momentach jego wspomnień, wywiad staje się grą manipulacji, że flirtem życia i śmierci.

Na plus należy policzyć niesamowity klimat oraz muzykę, którą osoby oglądające "City of Scars" mogą kojarzyć. Kolejny atutem jest nawiązanie do kluczowych momentów zarówno Jokera jak i Batmana, czyli zabójstwo Jasona Todda oraz paraliż Barbary Gordon. Schoenke daje nam przykład jak posługiwać się historiami zawartymi w komiksach o Mrocznym Rycerzu, tymi starszymi i tymi nowszymi.

Sam obraz to połączenie kilku stylów. Sam wywiad to klamra łącząca wszystko w całość. Widzimy tu origin Jokera, który wcześniej nosił przydomek Red Hood - ta cześć jest utrzymana w stylu noir i widzimy to przede wszystkim w kolorystyce i kostiumach, a przede wszystkim kostiumie samego Batmana, który nawiązuje do Golden Age komiksu. Co jest samo w sobie ukłonem w stronę fanów.

FANtastyczne Inicjatywy #2 - Ostatni śmiech...

Produkcje fanowskie to coś niesamowitego. Możemy w nich zobaczyć to czego nie zobaczymy nigdzie indziej. Nie chodzi mi tu o słabą grę aktorską, marne efekty specjalne - o ile takie w ogóle są - czy fabułę, która czasami tylko trzyma się kupy. Właściwie to są znaki rozpoznawalne większości tworów przygotowanych gdzieś w zaciszu domowym własnego domu na komputerze osobistym. To jest jedna strona monety.

Z drugiej strony mamy obrazy stworzone z pasją, może nie wybitne jakościowo, ale już na pierwszy rzut oka wybijające się ponadprzeciętność. I ta pasja zostaje dobrze ukierunkowana, nie jest to produkcja "robiona na kolanie" - że pozwolę sobie użyć takiego zwrotu, zazwyczaj za takimi projektami stają osoby, które maja pewne zaplecze. A na pewno taką osobą jest Aaron Schoenke, który pod szyldem Bat in The Sun (o których w tedy słyszeli nieliczni) w 2010 stworzył "City of Scars".

Jest to produkcja nietypowa już na wstępie, choćby ze względu na budżet 27 000 dolarów. Po drugie jak na fanfilm jest bardzo długi bo trwający lekko ponad pół godziny, gdzie przeciętne produkcje trwają od 3 do 15 minut. Po trzecie 
jest to film gdzie występuje Batman... i Joker.


Miasto Blizn

Historia zaczyna się krótko po tym jak Joker po raz kolejny ucieka z Arkham Asylum. Po swojej ucieczce porywa radnego Johnsona i jego syna. Kiedy radny zostaje odnaleziony martwy Batman zaczyna mieć wątpliwości czy jego działania w ogóle robią jakąś różnicę. Poprzysiągł on walczyć ze zbrodnią, ale czy jest on w stanie coś zmienić w mieście zalewanym przemocą z każdego ciemnego zakamarka... Czy jego walka ze zbrodnią przynosi w ogóle coś dobrego czy przynosi jeszcze więcej złego... Kiedy udaje mu się odnaleźć Jokera ten zaśmieje się już ostatni raz...

Historia jak na Batmana może niezbyt oryginalna, bo ileż to razy Mroczny Rycerz zadawał sobie takie pytania. Ile razy stawał przed takim dylematem. Mnóstwo... ale na kartach komiksów. Na ekranie czy na monitorze nie było mi dane wcześniej oglądać takiej historii.

Kevin Porter jako Batman pasuje mi tu jak ulał i to już jest duży plus, kiedy dobór aktora nie gryzie się z rolą. Co prawda nie miał zbyt dużo do zagrania, ale jego głos kiedy prowadzi wewnętrzny monolog jest iście batmanowski :) nie to co "I'm Batman" w wykonaniu Bale'a.

Jeżeli chodzi natomiast o Jokera... no cóż. Jest dobrze. Nie rewelacyjnie, ale naprawdę dobrze się go ogląda. Paul Molnar odwalił kawał dobrej roboty i czasami aż ciarki przechodzą. Choć akurat tutaj wiele zależy od scenariusza i od tego jak postać zostanie napisana to to co dał od siebie Molnar naprawdę zasługuje na oklaski jako Szalony Klaun.

Jeżeli chodzi o kreacje aktorskie to wspomnieć należy również Jay Caputo, który wiarygodnie zagrał Arnolda Weskera. Nie chcę za dużo spoilować, ale ci co czytali komiksy albo chociaż oglądali kreskówkę powinni kojarzyć o kogo chodzi.

piątek, 20 czerwca 2014

FANtastyczne Inicjatywy #1 - Grayson nie z Tej Ziemi

Całkiem niedawno przeglądając YouTube, któryś tam raz z kolei inspiracja pojawiła się niczym iluminacja - jakby to to było coś nazbyt oczywistego...
Internet jest medium tak samo jak prasa czy telewizja, ale internet ma jedną dużą zaletę - tam każdy może stworzyć coś własnego.

I w ten oto sposób po tym trochę przydługim wstępie docieramy do sedna. Postanowiłem stworzyć nowy cykl (znowu :) co nie znaczy, że tamten porzuciłem, będę kontynuował w swoim czasie) przedstawiający fanowskie inicjatywy. Kiedy wielkie studia czy stacje telewizyjne nie chcą wywalać kasy na coś co się może nie sprzedać pojawiają się fani ze swoją pasją i tworzą coś dla takich jak oni. Często dewiza "od fanów dla fanów" może być nadużywana i być kojarzona z amatorszczyzną, ale nie zawsze fani to amatorzy często jest wręcz przeciwnie. Osoby które są kompetentne często biorą na tapetę obiekty swoich pasji i dla swojej i innych fanów przyjemności.

Z drugiej strony internet to studnia bez dna, do której wrzucić można wszystko. Na szczęście to my decydujemy co chcemy z takiej studni wyłowić...

Trochę się rozwlokłem, ale chciałem przedstawić ideę cyklu w przystępnej formie.
Może jakbym napisał: będę opisywał w kilku słowach filmiki ,stworzone przez fanów na podstawie filmów, seriali czy - zapewne najczęściej - komiksów

(zgodnie z pierwotnym zamierzeniem bloga).
Nie przedłużając już niepotrzebnie zapraszam na pierwszą odsłonę.


Grayson nie z Tej Ziemi


Ostatnio - no może nie tak ostatnio - dość modne stały się seriale internetowe. Nic dziwnego, że i fani też chcą mieć swoje :)
Niektórzy już się może domyślają kogo będzie dotyczyć pierwszy filmik. Ci którzy są choć trochę obeznani z komiksami nie powinni mieć problemów. Choć swojego czasu był już jeden dość popularny filmik stylizowany na trailer z Dickiem Graysonem w roli głównej*. Tym razem fani chcą stworzyć serial internetowy, a poniższy filmik jest pierwszym odcinkiem-zajawką, bo projekt jest finansowany za pieniądze fanów, więc kolejne się pojawią jak będą pieniądze.

Zacznę może od historii, bo ta zupełnie nie trzyma się kanonu. W tym świecie - nie bez kozery w tytule jest "Earth One"** - Dick nie został przygarnięty przez Bruca Weyne'a po śmierci jego rodziców, nie był przez niego szkolony - nie został Robinem. Ale...
Twórcy przedstawiają alternatywną historię Graysona, którą całkiem dobrze się ogląda. Widać, że jest to projekt fanowski, ale nie amatorski. Ilość aktorów, statystów, scenografie i kostiumy robią niezłe wrażenie i po takim pierwszym odcinku ja chętnie obejrzałbym kolejny.