poniedziałek, 1 sierpnia 2016

Z Doctor Who dookoła świata

Władcza Czasu ze swoim Tardis odwiedził mnóstwo miejsc, nie tylko na Ziemi, ale przede wszystkim we wszechświecie. Różne czasy, ciekawe przygody i niemało emocji. Niektóre lokacje zapadają w pamięci inne niekoniecznie. Wiele z nich powstało w studiu lub wygenerowano je za pomocą efektów komputerowych.

Ekipa stojąca za produkcją stara się by przedstawione w serialu lokacje były atrakcyjne i jak najbliższe wizji twórców, dlatego wiele razy ekipa podróżowała daleko poza Wielką Brytanię.

Poniżej krótki przegląd krajów i miejsc jakie odwiedziła ekipa serialu.

Rzym

Część zdjęć do The Fires of Pompeii było kręconych w Cinecittà Studios w Rzymie. Podczas kręcenia ogień uszkodził część planu, na szczęście nie w takim stopniu, żeby przeszkodziło to dokończyć odcinek. 

Dubai

David Tennant oraz Michelle Ryan podróżowali po Zjednoczonych Emiratach Arabskich kiedy to pustynne krajobrazy Dubaju stały się pustynnym plenerem planety San Helios w Planet of the Dead.

czwartek, 28 lipca 2016

The Rocketeer, czyli odgrzewanie kotleta od Disneya


The Rocketeer - u nas znany jako Człowiek rakieta (oficjalne polskie tłumaczenie) - znów poleci.

Walt Disney Studios jest w trakcie prac nad rebootem przygodowego filmu z 1991 roku. Max Winkler i Matt Spicer zostali zatrudnieni do napisania scenariusza filmu,który otrzymał tytuł "The Rocketeers".

Projekt jest na bardzo wczesnym etapie prac, a zgodnie z panującą obecnie modą na przedstawianie bohaterów w nowoczesnym wydaniu, bohaterem nowego filmu będzie kobieta, Afro-Amerykanka.
Projekt jest rozważany jako sequel-reboot, którego akcja ma zostać przesunięta w czasie i oferować świeże spojrzenie na bohaterów. Osadzony sześć lat po oryginalnym "The Rocketeer", po tym jak Secord zniknął podczas jego zmagań z Nazistami, pojawia się nowy niespodziewany bohater, czy raczej bohaterka - młoda czarnoskóra pilotka. Przejmuje rolę bohatera i stara się powstrzymać ambitnego, skorumpowanego naukowca od wykradzeniem technologi odrzutowego plecaka, co może okazać się punktem zwrotnym Zimnej Wojny.

Dla przypomnienia film z 1991 roku powstał na podstawie popularnego komiksu z lat 80., którego twórcą był Dave Stevens. Za reżyserię odpowiadał Joe Johnston, a scenariusz napisali Paul De Meo, William Dear oraz Danny Bilson. Opowiadał losy pilota wyczynowego Cliffa Secorda, który wchodzi w posiadanie prototypowego plecaka odrzutowego pozwalającego człowiekowi latać. Dzięki pomocy przyjaciela tworzy kombinezon dzięki, któremu może bezpiecznie sterować podczas lotu. Wykorzystuje urządzenie do walki z Nazistami. Jednak przez to bohater jest na celowniku nie tylko Nazistów, którzy chcą wykorzystać urządzenie do swoich celów, ale również FBI, które chce odzyskać urządzenie.
W głównej roli wystąpił Billy Campbell, a partnerowali mu Alan Arkin, który wcielił się w jego przyjaciela, Jennifer Connelly grająca Jenny Blake początkującą aktorkę,dziewczynę Secorda. Timothy Dalton zagrał aktora Nevillea Sinclaira, który okazuje się nazistowskim szpiegiem oraz Terry O'Quinn, który wcielił się w Howarda Hughesa wynalazcy urządzenia.

Film niestety nie odniósł sukcesu w boxoffice, a zyski były dalekie od oczekiwań. Jednak obraz zdobył sobie wielką rzeszę fanów. Dali oni o sobie znać kiedy Disney był gospodarzem jubileuszu 20. rocznicy premiery filmu, którą  uroczyście świętowano w El Capitan Theatre w Hollywood. Gdzie rzesza fanów, a większość w kostiumach Rocketeera, ustawiała się w ogromnych kolejkach. Studiojuż w tedy rozważało stworzenie rebootu, ale ostatecznie się na to nie zdecydowano z powodu innego latającego człowieka... Iron-Mana. 

Tendo Nagenda oraz Chaz Salembier nadzorują projekt dla Disneya. Producentami filmu będą Brigham Taylor, który produkował wcześniej "The Jungle Book" wraz z Jone Favreau,  Blake Griffin z L.A. Clippers oraz Ryan Kalil z Carolina Panthers.

Poniżej trailer oryginalnego "The Rocketeer"

niedziela, 24 lipca 2016

Transformers: Combiner Wars - animowana webseria zmierza na platformę Machinima

Wojna o Ziemię się zakończyła. Walczące do tej pory ze sobą Autoboty i Decepticony powróciły na rodzimą planetę Cybertron, a to co zastają po powrocie im się nie podoba. W czasie ich nieobecności odkryta została nowa technologia, która pozwala na łączenie się wielu transformerów w jednego większego zwanego Combiner. A ten kto posiada tę technologię posiada władzę.
Zaczyna się wyniszczająca woja o przetrwanie.

Animacja przygotowana we współpracy Hasbro z platforma internetową Machinima, które wspólnie przygotowały ośmioodcinkowy serial animowany, przedstawiające dalsze losy Transformerów po powrocie na swoją rodzimą planetę.
Serial raczej nie dla dzieci, a skierowany jest bardziej do starszych widzów. Tych którzy wychowali się na kreskówkach z lat 80. i 90. XX wieku.

Premiera już niedługo, bo 2 sierpnia. A do tej pory na platformie Machinimy pojawiły się krótkie prologi do serialu opowiedziane z perspektyw kilku postaci w tym Optimusa Prime'a i Starscreama.

Jest również i trailer zapowiadający serial.

Wonder Woman - pierwszy trailer, pierwsze wrażenia

Tegoroczny Comic-Con w San Diego rozpieszcza fanów DC, zwłaszcza tych czekających na informację o zbliżających się filmach.
Co prawda "Batman v Superman: Dawn of Justice" niestety nie spełnił pokładanych w nim oczekiwań i co prawda miał swoje plusy, ale w ogólnym rozrachunku nie było to na co tak tyle czekałem.

Trudno jednak zaprzeczyć, że jednym z jaśniejszych punktów produkcji była Gal Gadot wcielająca się w Wonder Woman. Byłem bardzo pozytywnie zaskoczony jej postacią. Ne miała dużo czasu antenowego, a po seansie miałem poczcie niedosytu... pomijając już oczywiście samo zakończenie filmu, które samo w sobie jest trochę rozczarowujące.

Dla czekających na wieści o "Wonder Woman" ostatni dni były bardzo dobre, bo nie tylko opublikowano bardzo ładny plakat, który co prawda stosuje znaną w tej dziedzinie standardowe połączenie kolorów, ale ten schemat potrafią wykorzystać na swoją korzyść. Plakat ma niesamowity klimat, a jego minimalizm pokazuję, że nie trzeba dużo, aby zrobić dobre wrażenie. 
Co więcej opublikowano również pierwszą zapowiedź filmu, która robi bardzo dobre wrażenie. Oczywiście szanse na to że się pojawi były bardzo duże, ale nie liczyłem na to, że będzie taki dobry.

niedziela, 10 lipca 2016

Fantastyczne szorty #7 - Razor Sharp

Świat rządzony przez korporacje. Pozbawiony wszelkiej moralności i zepsuty do szpiku kości.
Różni twórcy przedstawiali świat przyszłości, który nie jest zbyt przyjazny. Na kartach książek czy w mnóstwie filmów, a nawet w grach wideo.
Cyberpunkowe światy nie są od siebie aż tak różne i zazwyczaj mają ze sobą wiele wspólnego. Zazwyczaj jest to ponura wizja świata opanowanego przez zachłanne korporacje, które przejmują rolę państw, wszechobecna technologia i ludzie dbający tylko o siebie.

Bohater siódmej odsłony Fantastycznych szortów przedstawia podobną, aczkolwiek nie tak ponurą wizję przyszłości i utrzymany w duchu produkcji telewizyjnych z lat 90. czyli nastawiony na rozrywkową warstwę z przymrużeniem oka. 

Razor Sharp

Bohaterką produkcji jest Veronica Sharpe. Złodziejka, która została wynajęta by wykraść rewolucyjny łamacz szyfrów ze skarbca w pilnie strzeżonym budynku. Kiedy nie wszystko idzie zgodnie z planem to spryt pozwoli jej osiągnąć cel. Kiedy jednak w końcu dostaje się jej włamać do skarbca czeka ją większa niespodzianka niż mogła by przypuszczać. Teraz nie tylko jej spryt zostanie wystawiony na próbę, ale przede wszystkim moralność. 
Czy będzie w stanie wypełnić zlecenie? I przede wszystkim czy ujdzie z tego z życiem?

sobota, 9 lipca 2016

Rzuć okiem #23 - Dollhouse

Rzuć okiem to cykl, w którym będę przedstawiał mniej popularne seriale i prezentował je szerszej publiczności, a może ktoś po przeczytaniu się skusi i obejrzy.
Jest to mój subiektywny wybór, a kryterium jakim się kierowałem to satysfakcja z obejrzenia danego tytułu, więc nie będzie tutaj tylko i wyłącznie wybitnych i ambitnych produkcji, ale i również obrazy czysto rozrywkowe. Jeżeli ten opis Ci odpowiada to zapraszam do zapoznania się z bohaterem tego odcinka...


Dollhouse

Jeśli tylko dysponujesz sporą gotówką to pamiętaj - wszystko można kupić! Również specjalnie stworzonych Ludzi-lalki do których firma wgra odpowiedni program, wedle życzenia. Zrobią wtedy wszystko - mogą być Twoim ochroniarzem, zabójca na Twoje zlecenie czy też spełnieniem wyrafinowanych marzeń seksualnych. Po zakończeniu misji ich pamięć jest kasowana i wgrywany jest kolejny program... Jednak pewnego dnia, główna bohaterka - Echo - odzyskuje swoje wspomnienia...


Serial już trochę zapomniany, bo jakby nie było premierę miał w roku 2009, a swoją emisję zakończył w roku 2010 i dzisiaj pamiętają go tylko wielbiciele urody Elizy Dushku i twórczości Jossa Whedona ojca takich produkcji jak "Buffy" czy kultowego już "Firefly".
Niestety "Dollhouse" nie powtórzył sukcesu swoich poprzedników i podzielił los serialu o załodze statku kosmicznego klasy Serenity, który FOX skasował po pierwszym sezonie. "Dollhouse" doczekał się dwóch sezonów i na szczęście tworzy zamkniętą całość, więc udało się uniknąć zakończenia serialu cliffhangerem, gdzie inne produkcje nie miały takiego szczęścia.
W czasie kiedy serial był emitowany obejrzałem pierwszy sezon, który może nie był zachwycający, ale był całkiem dobry. Teraz po latach postanowiłem wrócić do serialu i obejrzeć całość. Zastanawiałem się czy serial się nie zestarzał i czy wytrzyma próbę czasu.

niedziela, 26 czerwca 2016

Pożegnanie Team Machine - Person of Interest sezon 5. nibyrecenzja

W tym roku stacja CBS postanowiła zakończyć swoje najlepsze seriale. I tak po finałowym sezonie "The Good Wife" dostaliśmy ostatnią odsłonę "Person of Interest".
Serial który może nie był wyróżniany i nagradzany nagrodami, ale na pewno odcisnął swoje piętno w telewizji. Produkcja nie od razu ujawniała swój potencjał, ale kiedy tylko to zrobiła, znalazło się kilku naśladowców, którzy chcieli skopiować formułę i powtórzyć ten sukces. Niektórym się udało, a niektórym nie.
Za "Person of Interest" odpowiada Jonathan Nolan, brat sławnego Christophera Nolana. I to on jest uznawany za ojca sukcesu tej produkcji. Więcej o serialu pisałem TUTAJ.

Kiedy pojawiła się informacja, że piąty sezon będzie ostatnim pojawiły się mieszane uczucia. Z jednej strony szkoda, że jeden z lepszych seriali się kończy, ale z drugiej strony lepiej skończyć na własnych warunkach i na poziomie. Ileż to seriali było przeciąganych na siłę przez co jakość danej produkcji z sezonu na sezon spadała. Co prawda w czwartym sezonie "Person of Interest" zaliczył kilka gorszych odcinków (jak na poziom serialu) co odbiło się na ogólnej ocenie całego sezonu i każdy oczekiwał, że finałowa odsłona będzie dużo lepsza. 
Czy twórcy stanęli na wysokości zadania? Czy dali nam godny finał?

UWAGA NA SPOILERY!