Odświeżanie franczyz i coraz częstsze rebooty to praktyka, która dotarła do Hollywood już jakiś czas temu. Do tej pory jednak obyło się bez większego sukcesu. Kiedy więc pojawiła się informacja o planowym odświeżeniu marki Power Rangers, fani podzielili się na dwa obozy. Na tych którzy entuzjastycznie podchodzili do pomysłu, ponieważ nostalgia do dawnych lat powodowała chęć ponownego obcowania z bohaterami z lat dzieciństwa. Po przeciwnej stronie ci, którzy nie wierzyli, że to się może udać, że film robiony jest tylko dla pieniędzy. Nie widzieli powodu by wracać do - bądź co bądź - dość infantylnego świata pełnego kiczowatych potworów i nastolatków, którzy niezliczoną ilość razy ratują świat (czy galaktykę) przez zniszczeniem.
Czy twórcom udało się spełnić oczekiwania fanów? Czy reboot Power Rangers był w ogóle potrzebny?
Oceniam ze spoilerami.