Rzuć okiem to cykl, w którym będę przedstawiał mniej popularne seriale i prezentował je szerszej publiczności, a może ktoś po przeczytaniu się skusi i obejrzy. Jest to mój subiektywny wybór, a kryterium jakim się kierowałem to satysfakcja z obejrzenia danego tytułu, więc nie będzie tutaj tylko i wyłącznie wybitnych i ambitnych produkcji, ale i również obrazy czysto rozrywkowe. Jeżeli ten opis Ci odpowiada to zapraszam do zapoznania się z bohaterem tego odcinka...
Avatar: The Last Airbender
W świecie podzielonym na cztery nacje, z których każda włada innym żywiołem od 100 lat trwa wyniszczająca wojna. Pewnego dnia dwójka młodych ludzi z Plemienia Wody znajduje zamrożonego w lodowcu chłopca - Aanga, który jest ostatnim przedstawicielem Nacji Powietrza. Jak się okazuje jest on również nowym wcieleniem Awatara, który może władać czterema żywiołami jednocześnie, mającym przynieść równowagę i pokój na świecie. Dwunastoletni Aang wyrusza w podróż z dwójką nowopoznanych przyjaciół by opanować pozostałe trzy żywioły, by w ostatecznej walce mógł pokonać Władcę Ognia.
Nadrobiłem niedawno te animację i jestem pod wielkim wrażeniem.
Pomimo tego, że czytałem i słyszałem o tej animacji wiele dobrego to jednak zastanawiało mnie skąd wokół tej produkcji taka duża i oddana baza fanów.
Rzuć okiem to cykl, w którym będę przedstawiał mniej popularne seriale i prezentował je szerszej publiczności, a może ktoś po przeczytaniu się skusi i obejrzy. Jest to mój subiektywny wybór, a kryterium jakim się kierowałem to satysfakcja z obejrzenia danego tytułu, więc nie będzie tutaj tylko i wyłącznie wybitnych i ambitnych produkcji, ale i również obrazy czysto rozrywkowe. Jeżeli ten opis Ci odpowiada to zapraszam do zapoznania się z bohaterem tego odcinka...
Pure
Chcąc oczyścić społeczność z narkotyków i brudnych interesów, nowo wybrany mennonicki pastor Noah Funk (Ryan Robbins), wymierza wojnę swoim towarzyszom. Podpada tym samym szefowi mafii, czym naraża na niebezpieczeństwo swoją rodzinę i bliskich.
Kanadyjska stacja CBC nie słynie z dobrych seriali. Prawdę mówiąc jedynie pojedyncze tytuły zdobywają większą popularność by przebić się do świadomości szerszej publiczności. Pure jest tutaj wyjątkiem, który może nie wyróżnia się rozpoznawalnością, ale na pewno jest to najlepszy serial tej stacji jaki do tej pory oglądałem. Nie jet to serial wybitny, jakiś specjalnie oryginalny - z drugiej strony trzeba przyznać, że do takiego miana nawet nie aspiruje - ale oglądałem go z niekłamaną przyjemnością.
Rzuć okiem to cykl, w którym będę przedstawiał mniej popularne seriale i prezentował je szerszej publiczności, a może ktoś po przeczytaniu się skusi i obejrzy. Jest to mój subiektywny wybór, a kryterium jakim się kierowałem to satysfakcja z obejrzenia danego tytułu, więc nie będzie tutaj tylko i wyłącznie wybitnych i ambitnych produkcji, ale i również obrazy czysto rozrywkowe. Jeżeli ten opis Ci odpowiada to zapraszam do zapoznania się z bohaterem tego odcinka...
Blood Drive
Dystopijny świat, w którym woda jest racjonowana, baryłka ropy, kosztuje 2000 dolarów, a każdy dzień jest walką o przetrwanie. Arthur to ostatni prawy policjant, który przez zrządzenie losu zostaje zmuszony do udziału w tajemniczym wyścigu, w którym auta napędzane są ludzką krwią. Teraz Arthur i jego partnerka Grace muzą zrobić wszystko, żeby nie dać się konkurencji, bo ten kto będzie ostatnim zostanie paliwem dla ich maszyn.
Rzuć okiem to cykl, w którym będę przedstawiał mniej popularne seriale i prezentował je szerszej publiczności, a może ktoś po przeczytaniu się skusi i obejrzy. Jest to mój subiektywny wybór, a kryterium jakim się kierowałem to satysfakcja z obejrzenia danego tytułu, więc nie będzie tutaj tylko i wyłącznie wybitnych i ambitnych produkcji, ale i również obrazy czysto rozrywkowe. Jeżeli ten opis Ci odpowiada to zapraszam do zapoznania się z bohaterem tego odcinka...
Dollhouse
Jeśli tylko dysponujesz sporą gotówką to pamiętaj - wszystko można kupić! Również specjalnie stworzonych Ludzi-lalki do których firma wgra odpowiedni program, wedle życzenia. Zrobią wtedy wszystko - mogą być Twoim ochroniarzem, zabójca na Twoje zlecenie czy też spełnieniem wyrafinowanych marzeń seksualnych. Po zakończeniu misji ich pamięć jest kasowana i wgrywany jest kolejny program... Jednak pewnego dnia, główna bohaterka - Echo - odzyskuje swoje wspomnienia...
Serial już trochę zapomniany, bo jakby nie było premierę miał w roku 2009, a swoją emisję zakończył w roku 2010 i dzisiaj pamiętają go tylko wielbiciele urody Elizy Dushku i twórczości Jossa Whedona ojca takich produkcji jak "Buffy" czy kultowego już "Firefly".
Niestety "Dollhouse" nie powtórzył sukcesu swoich poprzedników i podzielił los serialu o załodze statku kosmicznego klasy Serenity, który FOX skasował po pierwszym sezonie. "Dollhouse" doczekał się dwóch sezonów i na szczęście tworzy zamkniętą całość, więc udało się uniknąć zakończenia serialu cliffhangerem, gdzie inne produkcje nie miały takiego szczęścia.
W czasie kiedy serial był emitowany obejrzałem pierwszy sezon, który może nie był zachwycający, ale był całkiem dobry. Teraz po latach postanowiłem wrócić do serialu i obejrzeć całość. Zastanawiałem się czy serial się nie zestarzał i czy wytrzyma próbę czasu.
Rzuć okiem to cykl, w którym będę przedstawiał mniej popularne seriale i prezentował je szerszej publiczności, a może ktoś po przeczytaniu się skusi i obejrzy. Jest to mój subiektywny wybór, a kryterium jakim się kierowałem to satysfakcja z obejrzenia danego tytułu, więc nie będzie tutaj tylko i wyłącznie wybitnych i ambitnych produkcji, ale i również obrazy czysto rozrywkowe. Jeżeli ten opis Ci odpowiada to zapraszam do zapoznania się z bohaterem tego odcinka...
Gungrave
Gungrave to historia dwóch przyjaciół Brandona Heata i Harryego MacDowela, którzy dzięki dziwnemu zrządzeniu losu wstępują w szeregi jednej z najpotężniejszych organizacji mafijnych Millenion. Pomimo tego, ze różnią się i inaczej pojmują przynależność do "rodziny" to starają się wspierać siebie nawzajem i wspinają się po szczeblach hierarchii coraz wyżej. Ale czy obaj chcą tego samego? Czy ich przyjaźń wytrzyma wszystkie próby, które na nich czekają?
Nie oglądam zbyt dużo anime i jakimś czasami mi się zdarzy, ale Gungrave zrobiło na mnie wielkie wrażenie.
Rzuć okiem to cykl, w którym będę przedstawiał mniej popularne seriale i prezentował je szerszej publiczności, a może ktoś po przeczytaniu się skusi i obejrzy. Jest to mój subiektywny wybór, a kryterium jakim się kierowałem to satysfakcja z obejrzenia danego tytułu, więc nie będzie tutaj tylko i wyłącznie wybitnych i ambitnych produkcji, ale i również obrazy czysto rozrywkowe. Jeżeli ten opis Ci odpowiada to zapraszam do zapoznania się z bohaterem tego odcinka...
And Then There Were None
Jest rok 1939 i Europa balansuje na krawędzi wojny. Dziesięć nieznajomych sobie osób zostaje zaproszonych na wyspę Soldier, w południowej Anglii. Odcięci od lądu, korzystają z hojności gospodarzy Pan i Pani UN Owen. Ponieważ nagle zaczynają umierać jeden po drugim, uświadomili sobie, że jeden z nich jest mordercą. Od teraz każdy zaczyna się bać i obwiniać innych. Kto jest tajemniczym mordercą?
Książki Agathy Christie na podstawie, której serial powstał nie czytałem, więc nie mam punktu odniesienia i nie wiem czy zmieniono coś w ekranizacji względem pierwowzoru, ale nie umniejsza to satysfakcji płynącej z seansu tego serialu. Trzyodcinkowy miniserial od BBC One to soczysty kryminał, w którym najważniejsze jest jedno pytanie: kto zabił? Gwiazdorska obsada to kolejny plus produkcji, ponieważ znane nazwiska gwarantują wyśmienite aktorstwo.
Rzuć okiem to cykl, w którym będę przedstawiał mniej popularne seriale i prezentował je szerszej publiczności, a może ktoś po przeczytaniu się skusi i obejrzy. Jest to mój subiektywny wybór, a kryterium jakim się kierowałem to satysfakcja z obejrzenia danego tytułu, więc nie będzie tutaj tylko i wyłącznie wybitnych i ambitnych produkcji, ale i również obrazy czysto rozrywkowe. Jeżeli ten opis Ci odpowiada to zapraszam do zapoznania się z bohaterem tego odcinka...
The Code
Akcja The Code rozgrywa się na australijskiej czerwonej pustyni oraz w politycznych korytarzach Canberry. Na pustynnych terenach Australii tajemnicza ciężarówka ulega wypadkowi, w którym poszkodowanych zostaje dwoje aborygeńskich nastolatków. Ciężarówka najwyraźniej przewoziła pewien dziwny ładunek.
Australijska produkcja, która w sobie łączy to co najlepsze z seriali brytyjskich i amerykańskich.
Sześć odcinków, które nie pozwolą się nam nudzić, gdzie akcja posuwa się do przodu, bez zbędnych zapychaczy.
Zaczyna się od wypadku dwójki nastolatków, gdzieś na australijskich bezdrożach wskutek którego ginie młoda dziewczyna. Nikt nie zwróciłby na to uwagi gdyby pewien dociekliwy dziennikarz nie dostał zdjęć kompromitujących jednego z czołowych australijskich polityków, wśród fotografii znalazła się kartka na której ktoś napisał "Lindara".Jak się okazuje jest to niewielka mieścina niedaleko, której doszło do owego wypadku nastolatków. Po bliższym zbadaniu sprawy okazuje się, że w wypadku uczestniczyła ciężarówka należąca do jednej z większych korporacji na antypodach. Dalsze śledztwo ujawnia, że nie koniecznie był to wypadek i sprawa jest większa niż się wydaje.
Rzuć okiem to cykl, w którym będę przedstawiał mniej popularne seriale i prezentował je szerszej publiczności, a może ktoś po przeczytaniu się skusi i obejrzy. Jest to mój subiektywny wybór, a kryterium jakim się kierowałem to satysfakcja z obejrzenia danego tytułu, więc nie będzie tutaj tylko i wyłącznie wybitnych i ambitnych produkcji, ale i również obrazy czysto rozrywkowe. Jeżeli ten opis Ci odpowiada to zapraszam do zapoznania się z bohaterem tego odcinka...
Jordskott
Komisarz Eva Thornblad (Moa Gammel) powraca po 7 latach do rodzinnego miasta by zająć się sprawami zmarłego ojca. Wyjechała z niego po zaginięciu córki Josefine, która zniknęła w okolicach jeziora położonego w lesie. Okoliczności zaginięcia córki wskazują, że utonęła w jeziorze. Ciała nigdy nie odnaleziono. Teraz, w podobnych okolicznościach, znika bez śladu, młody chłopak. Eva próbuje wyjaśnić, czy te dwa zniknięcia są ze sobą powiązane.
Dziesięcioodcinkowy serial produkcji szwedzkiej, który zaczyna zdobywać międzynarodową popularność, a w planach jest też brytyjski remake.
Nie jest to czysty kryminał - jak może sugerować początek serialu - ponieważ mamy tutaj ciekawie prowadzony wątek nadnaturalny, który przywodzi klimatem pierwsze odcinki The X-Files, choć szczerze trzeba przyznać, że Jordskott jest bardziej kameralny. Surowe szwedzkie plenery oraz małomiasteczkowe społeczeństwo stało się świadkiem porwania dzieci, które są powiązane z zarządem miejscowej spółki, na której czele stał ojciec Evy. Kobieta podejrzewa, że może mieć to coś wspólnego z porwaniem jej córki. W rzeczywistości sięga to dużo dalej w przeszłość, a przy okazji odkrywa głęboko skrywaną tajemnicę ojca.
Rzuć okiem to cykl, w którym będę przedstawiał mniej popularne seriale i prezentował je szerszej publiczności, a może ktoś po przeczytaniu się skusi i obejrzy. Jest to mój subiektywny wybór, a kryterium jakim się kierowałem to satysfakcja z obejrzenia danego tytułu, więc nie będzie tutaj tylko i wyłącznie wybitnych i ambitnych produkcji, ale i również obrazy czysto rozrywkowe. Jeżeli ten opis Ci odpowiada to zapraszam do zapoznania się z bohaterem tego odcinka...
Psycho-Pass
Futurystyczny świat, gdzie przestępcze intencje są analizowane przez system Sybil - szuczną inteligencję. Nowy rekrut z najlepszymi ocenami Akane Tsunemori, dołącza do policji. Dziewczyna zawsze stawia własne poczucie sprawiedliwości powyżej wyroku Sybilli, co nie zawsze podoba się jej przełożonemu. Policja jest wspierane przez Egzekutorów (utajonych przestępców, ludzi z wysokim zamiarem popełnienia przestępstwa), z których jeden jest byłym inspektorem, który popiera metody działania Akane.
System Sybil monitoruje całe społeczeństwo by zapobiec niezadowoleniu i przestępczości. Ludzkie samopoczucie jest nieustannie weryfikowane jeżeli ktoś wykazuje niestabilność emocjonalną lub wysoki poziom stresu mogący prowadzić do popełnienia przestępstwa jest wysyłany na terapię - jeżeli wskaźnik przestępczości nie jest zbyt wysoki i można go jeszcze obniżyć. Jeżeli jednak Sybil stwierdzi że dana jednostka nie podlega resocjalizacji to jest ona eliminowana.
Akane jako nowy rekrut w oddziale policji, który zajmuje się eliminacją zagrożeń ze strony utajonych przestępców jest pełna ideałów i zapału do pracy. Jednak rzeczywistość jest dużo bardziej ponura i brutalna niż kiedykolwiek mogła przypuszczać. W prawdziwym świecie nawet ofiara przestępstwa, z traumatycznymi przeżyciami musi zostać wyeliminowana jeżeli jej wskaźnik osiągnie zbyt wysoki pułap... Społeczeństwo pozornie jest zadowolone, ucieka do wirtualnego świata, gdzie może odreagować stres i się zrelaksować, ale nawet i w świecie ułudy, nie można czuć się bezpiecznie. To jest świat, gdzie każdy w ciągu krótkiej chwili może stać się przestępcą, a w następnej zostać wyeliminowany.
W oddziale Akane są Egzekutorzy, to jednostki na pozór normalne, ale to tylko pierwsze wrażenie, które szybko zostaje zweryfikowane już pierwszego dnia. Są to ludzie, którzy nie mają oporów pociągnąć za spust żeby zabić, nie mają problemów by komuś zadać ból. Ale nadal Akane widzi w nich ludzi, zagubionych, ale jednak ludzi. Bohaterka na przestrzeni kilku pierwszych odcinków zmienia swój światopogląd po zweryfikowaniu go z rzeczywistością i coraz bardziej zaczyna wątpić w sens istnienia systemu Sybil.
Rzuć okiem to cykl, w którym będę przedstawiał mniej popularne seriale i prezentował je szerszej publiczności, a może ktoś po przeczytaniu się skusi i obejrzy. Jest to mój subiektywny wybór, a kryterium jakim się kierowałem to satysfakcja z obejrzenia danego tytułu, więc nie będzie tutaj tylko i wyłącznie wybitnych i ambitnych produkcji, ale i również obrazy czysto rozrywkowe. Jeżeli ten opis Ci odpowiada to zapraszam do zapoznania się z bohaterem tego odcinka...
You’re the Worst
Komediowe love story opowiadające o tym co się dzieje kiedy dwie toksyczne, autodestrukcyjne osoby i pomimo wzajemnej pogardy tworzą coś niemożliwego - funkcjonujący związek... choć jest on daleki od ogólnoprzyjętej definicji związku i mimo, że nie powinien był powstać trwa nadal.
Komedia od FX w której centrum dwie nietuzinkowe postaci. Po trailerze wyglądało to zachęcająco i nawet śmiesznie, więc obejrzałem. Teraz pojawiły się napisy do kolejnych odcinków, a była dłuuuga przerwa.
Dwie indywidualności, które nie potrafiły bądź nie chciały stworzyć związku jakimś dziwnym trafem na siebie wpadają, spędzają ze sobą jedną noc... i poranek. I od tego się zaczyna. Pomimo, że nie chcą tego przed sobą przyznać wytworzyła się między nimi pewna specyficzna więź, która ich do siebie przyciąga co ostatecznie skutkuje najbardziej dysfunkcyjnym związkiem jaki może być.
Rzuć okiem to cykl, w którym będę przedstawiał mniej popularne seriale i prezentował je szerszej publiczności, a może ktoś po przeczytaniu się skusi i obejrzy. Jest to mój subiektywny wybór, a kryterium jakim się kierowałem to satysfakcja z obejrzenia danego tytułu, więc nie będzie tutaj tylko i wyłącznie wybitnych i ambitnych produkcji, ale i również obrazy czysto rozrywkowe. Jeżeli ten opis Ci odpowiada to zapraszam do zapoznania się z bohaterem tego odcinka...
Powers
Świat w którym ludzie żyją obok superludzi obdarzonych mocami. Jedni wykorzystują je do czynienia dobra inni by czynić zło. Christian Walker kiedyś posiadał moce teraz jest ich pozbawiony, należy do jednostki specjalnej, której zadaniem jest ściganie superludzi wykorzystujących swoje moce by łamać prawo. Do oddziału dołącza młoda i niedoświadczona Deena Pilgrim, która zostaje partnerką Walkera.
Pierwszy oryginalny serial platformy Playstation, na podstawie komiksu Briana Michaela Bendisa i Michaela Avona Oeminga. Przy czym ten pierwszy aktywnie udziela się przy produkcji serialu. Z góry zaznaczę, że komiksu (jeszcze) nie czytałem, więc nie wiem ile zaczerpnięto z materiału źródłowego, choć podobno tam zginęła inna postać wokół toczyło się śledztwo. Od razu zaznaczę, że jest dobrze, choć z góry uprzedzę, że największą bolączką serialu są niestety marne efekty specjalne. W serialu o takiej tematyce powinny być na zdecydowanie wyższym poziomie.
Sam serial pomimo, iż na podstawie komiksu i traktujący o postaciach z mocami, nierzadko w trykotach, nie jest serialem superbohaterskim. Traktuje o ludziach, którzy muszą przebywać w świecie gdzie istnieją Powersi (jak ich nazywają w serialu) . Ci obdarzeni przeróżnymi mocami osobnicy tworzą jakby osobna kastę społeczeństwa, która też ma wewnętrzne podziały co w samo w sobie jest ciekawe, ale kwestia ta nie została należycie rozwinięta, przynajmniej na razie.
Rzuć okiem to cykl, w którym będę przedstawiał mniej popularne seriale i prezentował je szerszej publiczności, a może ktoś po przeczytaniu się skusi i obejrzy. Jest to mój subiektywny wybór, a kryterium jakim się kierowałem to satysfakcja z obejrzenia danego tytułu, więc nie będzie tutaj tylko i wyłącznie wybitnych i ambitnych produkcji, ale i również obrazy czysto rozrywkowe. Jeżeli ten opis Ci odpowiada to zapraszam do zapoznania się z bohaterem tego odcinka...
Continuum
Kiera Cameron policjantka z 2077 roku, w pogoni za groźnymi przestępcami przypadkowo cofa się w czasie i.. zostaje uwięziona w naszych czasach, w Vancouver. Nie mając innych opcji postanawia, więc dokończyć sprawę i wyłapać wszystkich niebezpiecznych bandytów. Ale czy uda jej się wrócić do rodziny, która została ponad pięćdziesiąt lat w przyszłości?
Kanadyjski serial od Showcase. Kiery jako stróż prawa na nadzorować egzekucję skazanych terrorystów jednak coś idzie nie tak... i cofa się w czasie do czasów nam współczesnych. Tak w skrócie można opisać początek serialu, ale - jak to się mówi - to dopiero wierzchołek góry lodowej.
Jako miłośnik sci-fi - zarówno pisanego jak i tego ekranowego - serialu nie mogłem przegapić. Pierwszy sezon wprowadza nas w realia serialu i początkowo ma charakter proceduralny. W tedy Kiera pomaga policji Vancuver rozwiązywać trudne sprawy kryminalne nierzadko nie mające związku z wątkiem głównym. Na szczęście mamy też watki poboczne, które wplatają się w główną fabułę. Kara poznaje młodego Aleca Sadlera, który w jej czasach był geniuszem stojącym na czele największej korporacji na świecie... a teraz jest młodym geniuszem, który nie wie, że za pół wieku będzie najpotężniejszym i najbardziej wpływowym człowiekiem na świecie.
Skazańcy którzy uciekli w przeszłość jak się okazuje chcą walczyć z korporacjami, które za kilka dekad przejmą kontrolę nad różnymi sferami życia, na co terroryści zwący się Liber8 nie chcą pozwolić. Kara musi ich powstrzymać jeżeli chce wrócić do swoich czasów i swojej rodziny.
Rzuć okiem to cykl, w którym będę przedstawiał mniej popularne seriale i prezentował je szerszej publiczności, a może ktoś po przeczytaniu się skusi i obejrzy. Jest to mój subiektywny wybór, a kryterium jakim się kierowałem to satysfakcja z obejrzenia danego tytułu, więc nie będzie tutaj tylko i wyłącznie wybitnych i ambitnych produkcji, ale i również obrazy czysto rozrywkowe. Jeżeli ten opis Ci odpowiada to zapraszam do zapoznania się z bohaterem tego odcinka...
The Americans
Para głęboko zakonspirowanych sowieckich szpiegów udaje typowe małżeństwo z przedmieść Waszyngtonu. Ich dzieci, sąsiedzi czy współpracownicy nie są świadomi ich działalności szpiegowskiej. W domu czy w pracy wydają się normalną amerykańską parą, ale gdy zapada noc zrobią wszystko w imię swojego kraju i nie cofną się nawet przed wykorzystaniem niewinnych ludzi. Jednak patriotyzm ma swoją cenę.
Serial of FX który zdecydowanie warto obejrzeć i to z kilku powodów.
Po pierwsze obsada, a przede wszystkim gra aktorska na najwyższym poziomie. Matthew Rhys nominowany kilkukrotnie za główną role męską, partnerująca mu Keri Russell również mu nie ustępuje.
Rzuć okiem to cykl, w którym będę przedstawiał mniej popularne seriale i prezentował je szerszej publiczności, a może ktoś po przeczytaniu się skusi i obejrzy. Jest to mój subiektywny wybór, a kryterium jakim się kierowałem to satysfakcja z obejrzenia danego tytułu, więc nie będzie tutaj tylko i wyłącznie wybitnych i ambitnych produkcji, ale i również obrazy czysto rozrywkowe. Jeżeli ten opis Ci odpowiada to zapraszam do zapoznania się z bohaterem tego odcinka...
A Young Doctor's Notebook
Komediodramat oparty na opowiadaniach znanego rosyjskiego pisarza Michaiła Bułhakowa. Doktor przegląda swoje pamiętniki z czasów młodości i snuje rozważania nad swoim życiem i karierą.
Vladimir Bomgard jest lekarzem w wiosce, która z trudem wchodzi w nowoczesność. Zmaga się nie tylko z zabobonnymi i ubogimi pacjentami, ale również z własnymi demonami, lekarz przeżywa rozterki na temat swoich kompetencji oraz ciężaru odpowiedzialności, z jakim wiąże się medyczna profesja. W głównej roli występuje Jon Hamm (Mad Men), natomiast jako jego młodsze wcielenie znany z serii o Harrym Potterze Daniel Radcliffe.
Pozwolę sobie również zacytować jednego kolegę z forum, który tak oto przedstawia pierwsze wrażenie:
"Daniel Radcliffe okazuje się być wybornym aktorem, który znakomicie zrzuca łatkę Pottera, Hamm potwierdza klasę, którą mogliśmy poznać w Mad Men, a całość jest przeuroczo groteskowa, absurdalna, a jednocześnie niezwykle realistyczna. Te wątki rewolucyjne, Bolszewicy pięknie nakładają się na odrealnioną przestrzeń szpitala, co pozwala czytać ten serial o poziom wyżej, niż tylko zapis historii uzależnionego od morfiny lekarza Znakomity jest ten swoisty pojedynek aktorski między dorosłą wersją doktora a młodzieńczą, świetnie zostają rozegrane zależności między młodym doktorem a jedną z pielęgniarek, a do tego ten klimat, który wręcz wylewa się z ekranu - zima, groteska, muzyka, felczer, Leopold Leopoldowicz, który "zarobił" kulkę w czoło"
Serial godny polecenia. I to z kilku powodów, ale najważniejsze przede wszystkim, że naprawdę dobrze się go ogląda. Dwa sezony po cztery dwudziestokilkuminutowe odcinki. Serial się wchłania praktycznie, a nie ogląda. Jedyna chyba wadą serialu jest to, ze jest tak krótki.
Rzuć okiem to cykl, w którym będę przedstawiał mniej popularne seriale i prezentował je szerszej publiczności, a może ktoś po przeczytaniu się skusi i obejrzy. Jest to mój subiektywny wybór, a kryterium jakim się kierowałem to satysfakcja z obejrzenia danego tytułu, więc nie będzie tutaj tylko i wyłącznie wybitnych i ambitnych produkcji, ale i również obrazy czysto rozrywkowe. Jeżeli ten opis Ci odpowiada to zapraszam do zapoznania się z bohaterem tego odcinka... Amber Zniknięcie czternastoletniej Amber Bailey rozpoczyna dwuletnie poszukiwania, w trakcie których rodzina dziewczynki przechodzi niewyobrażalny kryzys. Mijają dni, tygodnie, miesiące a zagadka zaginięcia staje się coraz bardziej zawiła. Na światło dzienne wychodzą dziwne i przerażające informacje, wzbudzające jedynie kolejne wątpliwości. Świat zostaje opanowany przez tajemnicę zniknięcia nastolatki. Co stało się z Amber?
Irlandzki czteroczęściowy miniserial. Choć dopiero nadrabiam zaległości w serialach z wysp, ten mi się spodobał. Interesujący sposób przedstawienia akcji z kilku perspektyw, gdzie każdy odcinek skupia się na innej osobie. Nie znaczy to, że nie śledzimy losów rodziny po prostu historia jest uzupełniona o dodatkowe informacje. W każdym odcinku mamy nowe poszlaki i tropy, za którymi podążają bohaterowie. Historia jest rozciągnięta w czasie i możemy zobaczyć jak rodzina radzi sobie ze stratą Amber. Jak nie chce się poddać i dalej szuka. Mimo wielu tropów, ślad ginie i koniec końców nie dostajemy jednoznacznej odpowiedzi co się stało z dziewczyną. Zakończenie jest otwarte, więc dalszą historię można sobie dopowiedzieć. Na razie nie ma informacji o drugim sezonie, więc trzeba również rozważyć opcję, że może go nie być.
Aktorsko jest bardzo dobrze, ale to już standard przy produkcjach z Wysp. Zarówno David Murray jak i Lauryn Canny wypadli świetnie. Pochwalić również można młodego Levi O'Sullivana jako Eamona Bailey'ego. Pozostała obsada również nieźle się spisuje, więc nie ma do czego się przyczepić.
Warto również zwrócić uwagę na fenomenalną ścieżkę dźwiękową, która świetnie uzupełnia to co dzieje się na ekranie. Za muzykę w serialu odpowiada Leon O'Neill i trzeba przyznać, że wzorowo wywiązał się ze swojego zadania.
Polecam serdecznie każdemu kto szuka ciekawego serialu, choć zakończenie nie każdemu się spodoba to jednak warto na tę produkcję zwrócić uwagę.
Rzuć okiem to cykl, w którym będę przedstawiał mniej popularne seriale i prezentował je szerszej publiczności, a może ktoś po przeczytaniu się skusi i obejrzy. Jest to mój subiektywny wybór, a kryterium jakim się kierowałem to satysfakcja z obejrzenia danego tytułu, więc nie będzie tutaj tylko i wyłącznie wybitnych i ambitnych produkcji, ale i również obrazy czysto rozrywkowe. Jeżeli ten opis Ci odpowiada to zapraszam do zapoznania się z bohaterem tego odcinka...
The Prisoner
Mini serial oparty na kultowym brytyjskim serialu z lat 60-tych. Pewnego dnia główny bohater budzi się w nieznanym dla siebie miejscu - w tajemniczej wiosce na wyspie, gdzie ludzie zamiast imion mają numery seryjne. Numer 6 - główny bohater - nie godzi się z tym stanem i postanawia uciec. Nie będzie to jednak proste gdyż osobnik z numerem 2 nie zamierza mu na to pozwolić.
Sześcioodcinkowy miniserial przygotowany przez stację AMC znaną z takich produkcji jak Breaking Bad czy The Walking Dead. Już samo to powinno wystarczyć za rekomendację, ale serial sam w sobie broni się znakomicie.
Nazwać tę produkcję specyficzną czy psychodeliczną to niedomówienie. Serial może wydawać się chaotyczny, ale to tylko fasada. Oczywiście wpływa to na jego odbiór, bo to serial nie dla każdego i nie wszystkim musi się spodobać, a większość może się pogubić w samej historii. Nic jednak dziwnego, bo dopiero pod koniec serialu dostajemy odpowiedzi, na które czekaliśmy. Czym jest tajemnicza Wioska, dlaczego ludzie nie maja imion? Dlaczego tylko główny bohater pamięta inny świat?
Fabuła jest bardzo zagmatwana i wielowarstwowa. Miłośnicy literatury Dicka powinni czuć się jak u siebie, bowiem pisarz wielokrotnie w swojej twórczości przedstawiał różnorakie, często psychodeliczne wizje rzeczywistości. Serial jest remake'em serialu z lat 60. więc raczej mało prawdopodobne by został on oparty o twórczość pisarza. Natomiast jest niemal pewne, że twórczy się jego dokonaniami inspirowali.
Warto również zwrócić uwagę na obsadę, bowiem zarówno James Caviezel (znany między innymi z serialu Person of Interest) oraz Ian McKellen (Magneto z filmów o X-Menach) dają popis aktorski na najwyższym poziomie i to oni dźwigają całą produkcje na swoich barkach, choć i kolegom z drugiego planu nic zarzucić nie można.
Serial godzien polecenia, z naciskiem, że nie dla każdego. Jeżeli podobały ci się takie filmy jak Revolver, Memento czy Donnie Darko to jest duża szansa na to że The Prisoner też się spodoba.
Rzuć okiem to cykl, w którym będę przedstawiał mniej popularne seriale i prezentował je szerszej publiczności, a może ktoś po przeczytaniu się skusi i obejrzy. Jest to mój subiektywny wybór, a kryterium jakim się kierowałem to satysfakcja z obejrzenia danego tytułu, więc nie będzie tutaj tylko i wyłącznie wybitnych i ambitnych produkcji, ale i również obrazy czysto rozrywkowe. Jeżeli ten opis Ci odpowiada to zapraszam do zapoznania się z bohaterem tego odcinka...
The Fall
The Fall to psychologiczny miniserial, który przedstawia dochodzenie policyjne w związku z serią zabójstw oraz historie życia uwikłanych w nie osób. Opowiada o dwójce myśliwych. Pierwszym z nich jest seryjny morderca, ukrywający się pod wizerunkiem kochającego męża i ojca, Paul Spector (Jamie Dornan), który w okolicach Belfastu śledzi swoje ofiary na chybił trafił. Drugim łowcą jest utalentowana pani detektyw, inspektor Stella Gibson (Gillian Anderson), która przybywa do miasta by schwytać osobę odpowiedzialną za śmierć młodych kobiet... Ale czy w pogoni za mordercą nie stanie się jego ofiarą?
Serial liczy dwa sezony po sześć odcinków (do wszystkich są napisy) i jest to zamknięta historia. Polecam szczególnie tym którzy lubią dobry kryminał z ciekawą intrygą. Serial oczywiście jak na produkcję brytyjską charakteryzuje się specyficzną atmosferą i dość ciężkim klimatem zwłaszcza w pierwszym sezonie. Aktorsko jak na produkcję z Wysp jest jak zwykle bardzo dobrze, na czele oczywiście z Gillian Anderson i Jamie'im Dornanem.
Ciekawe spojrzenie na śledztwo oraz procedury policyjne, których nie zobaczymy w amerykańskich produkcjach. Skrupulatne gromadzenie dowodów, ścisłe trzymanie się procedur oraz ich zastosowanie. Warto zobaczyć jak to się robi w Irlandii.
Serial nie wszystkim może się spodobać, co prawda nudno nie jest, ale serial przedstawia fabułę w swoim tempie, brak tutaj dynamicznych akcji jakie możemy spotkać w produkcjach zza oceanu, choć oczywiście się zdarzają. Serial stawia przede wszystkim na klimat i atmosferę. Ukazanie postaci i samego miasta, które też posiada specyficzny klimat.
Miłośników brytyjskich produkcji zapewne specjalnie namawiać nie trzeba, a pozostałych miłośników seriali zachęcam do sięgnięcia po ten tytuł choćby dla głównych aktorów.
Rzuć okiem to cykl, w którym będę przedstawiał mniej popularne seriale i prezentował je szerszej publiczności, a może ktoś po przeczytaniu się skusi i obejrzy. Jest to mój subiektywny wybór, a kryterium jakim się kierowałem to satysfakcja z obejrzenia danego tytułu, więc nie będzie tutaj tylko i wyłącznie wybitnych i ambitnych produkcji, ale i również obrazy czysto rozrywkowe. Jeżeli ten opis Ci odpowiada to zapraszam do zapoznania się z bohaterem tego odcinka...
Abigail
Abigail to piękna młoda kobieta. Ma kochającego męża i zaczyna myśleć o posiadaniu dziecka. Żyje na przedmieściach w skromnym apartamencie. Nie pracuje, ale lubi czytać, ćwiczyć i gotować. Robi niesamowity omlet. Je. Śpi. Śni. Kocha. Tylko, że Abigail nie jest człowiekiem.
Ciekawa seria internetowa od Red Raccon Studios. Kilkukrotnie nominowana i nagradzana w kategorii webseries. Przyjemnie się ogląda, choć trzeba przyznać, że jak na serię internetową na pewne kwestie trzeba przymknąć oko. Aktorstwo mogłoby być lepsze, scenografia czasami sprawia wrażenie zbyt sterylnej, a sama historia specjalnie odkrywcza nie jest, bo bazuje na dobrze znanym motywie często spotykanym w sci-fi. Czy maszyna może uważać się za człowieka? Biorąc pod uwagę ograniczenia budżetowe i tak wyszło całkiem nieźle.
Najlepsze wrażenie sprawia Meghan Moonan - którą mogliśmy widzieć w gościnnych występach w Necessary Roughness czy Teen Wolf - a która wciela się w tytułową rolę. Przyjemnie jest popatrzeć, a i aktorsko wypada najlepiej.
Pierwsza seria liczy siedem odcinków i kończy się cliffhangerem. Na razie brak informacji o drugiej serii.
Rzuć okiem to cykl, w którym będę przedstawiał mniej popularne seriale i prezentował je szerszej publiczności, a może ktoś po przeczytaniu się skusi i obejrzy. Jest to mój subiektywny wybór, a kryterium jakim się kierowałem to satysfakcja z obejrzenia danego tytułu, więc nie będzie tutaj tylko i wyłącznie wybitnych i ambitnych produkcji, ale i również obrazy czysto rozrywkowe. Jeżeli ten opis Ci odpowiada to zapraszam do zapoznania się z bohaterem tego odcinka...
Wild Boys
Serial umiejscowiony w Australii w latach 60 XIX wieku. Przedstawia przygody bandy żyjącej z rabunku. Wszystko byłoby dobrze gdyby do miasta nie zawitał nowy dowódca stróżów prawa, który twardą ręką ma zamiar się rozprawić z wszelką przestępczością, nawet jeżeli będzie musiał do tego nagiąć prawo.
Produkcja australijska, która obeszła się bez większego echa. A szkoda bo nie ma zbyt dużo westernów teraz, a produkcja na pewno zasługuje na uwagę.
Historia jak na westerny może niezbyt oryginalna, ale też nie do cna oklepana. W pierwszym odcinku poznajemy szajkę, która żyje z rabunku - ot nic co wyróżniało by się ze stylistyki takich produkcji - oraz człowieka, który ma w mieście zaprowadzić porządek. Stróż prawa niezbyt jednak dba o przestrzeganie litery prawa i nie cofnie się przed niczym by ten porządek zaprowadzić, a i dla osobistych pobudek potrafi je nagiąć... delikatnie rzecz ujmując. I tak ci źli stają się pozytywnymi bohaterami, a ten który powinien być dobry jest czarnym charakterem historii. Serial porządnie zrealizowany, a przynajmniej nie mam się do czego przyczepić. No i co najważniejsze ogląda się naprawdę dobrze. Pilot spełnił swoje zadanie znakomicie, bo wciąga już od pierwszego odcinka. Produkcja zakończyła się na 13 odcinkach pierwszego sezonu, niestety serial nie doczekał się zamówienia kolejnego.
Rzuć okiem to cykl, w którym będę przedstawiał mniej popularne seriale i prezentował je szerszej publiczności, a może ktoś po przeczytaniu się skusi i obejrzy. Jest to mój subiektywny wybór, a kryterium jakim się kierowałem to satysfakcja z obejrzenia danego tytułu, więc nie będzie tutaj tylko i wyłącznie wybitnych i ambitnych produkcji, ale i również obrazy czysto rozrywkowe. Jeżeli ten opis Ci odpowiada to zapraszam do zapoznania się z bohaterem tego odcinka...
Invasion
Gdzieś na południowym wschodzie od Miami, w małej miejscowości na granicy Parku Narodowego rozpętało się prawdziwe piekło - przeszedł potężny huragan. Kiedy wszystko ucichło ludzie powoli zabrali się do odbudowy zniszczeń, Jednak zaczynają dziać się coraz dziwniejsze rzeczy: ludzie zaczynają zachowywać się bardzo dziwnie i odmiennie, wręcz samodestrukcyjnie - są ODMIENIENI... Tajemnicze światełka w jeziorze, wojsko w tajemnicy wyławiające dziwne skrzynie. Niewyjaśnione incydenty i dziwne zachowania w miasteczku powodują narastającą wśród mieszkańców paranoję.
Serial bardzo niedoceniany przeszedł właściwie bez echa. Skończył się na pierwszym sezonie, ponieważ przegrał walkę o miejsce w ramówce z kultowym już Lost.
Produkcja miała dużo do zaoferowania. Ciekawą historię pełną zwrotów akcji i dwuznaczności co wzbudzało zainteresowanie widza. Niczego nie można było być pewnym, co jeszcze bardziej intrygowało i przyciągało do ekranu.
Galeria ciekawych postaci, a każda obdarzona własnym bagażem doświadczeń. Wielowymiarowe, ludzkie postaci, co w serialach w cale tak często spotykane nie jest, a to już duży atut produkcji.