Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Superman. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Superman. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 11 lutego 2018

Metropolis na małym ekranie


Warner Bros. Television oraz DC Entertainment ogłosili kolejny aktorski serial, który trafi na platformę steamingową. Metropolis, bo taki nosi tytuł, osadzony jest w Mieście Jutra jeszcze w czasach przed pojawieniem się Supermana. Śledził będzie losy Lois Lane oraz Lexa Luthora, którzy badają świat skrajnej nauki oraz demaskują mroczne i niezwykłe sekrety miasta.

Seria ma liczyć 13 odcinków.
Zdjęcia mają ruszyć jeszcze w tym roku, a premiera przewidywana jest na 2019 rok.
Producenci wykonawczy Gotham John Stephens oraz Danny Cannon będą pełnić tę funkcję również przy Metropolis. Cannon wyreżyseruje pilota do scenariusza, który napisał Stephens na podstawie wspólnie wymyślonej historii.


niedziela, 24 maja 2015

Supergirl - Nibyrecenzja przedpremierowa

Parę dni temu - jak poinformowało Variety - do sieci wyciekł pilot nowego serialu CBS opartego na komiksach wydawnictwa DC Comics. Mowa oczywiście  szumnie zapowiadanej Supergirl. Sprawa jest o tyle podejrzana, że do premiery pozostało jeszcze prawie pół roku, a kopia która wyciekała jest w bardzo dobrej jakości. Czy to rzeczywiście wyciek czy też stacja chce w ten sposób sprawdzić opinie na temat nadchodzącej produkcji w którą już sporo zainwestowano? Czy to było przypadkowe działanie trzeciej strony czy też działanie z premedytacja stacji to nie zmienia faktu, że możemy zapoznać się z pilotem serialu i sprawdzić co ma do zaoferowania kuzynka Supermana.



Nie jest to pierwsze ekranowe wcielenie dziewczyny z Kryptona. Nie jest to nawet drugie, dlatego przed Melissą Benoist o tyle trudne zadanie, że jeszcze wiele osób pamięta jak w Karę Zor-El wcielała się Laura Vandervoort grająca kuzynkę Supermana w Smallville i jeszcze przed ogłoszeniem castingów wielu chciał, żeby powróciła do roli. Stety albo niestety Laura ma teraz zobowiązania wobec Bitten i nie wystąpiła w serialu CBS.
Początkowo miałem obiekcje co do aktorki mającej wcielić się w Karę Zr-El. Szczerze mówiąc aktorka jest ładna i sympatyczna, ale to trochę za mało. Aktorka powinna być piękna, ale i w pewien sposób twarda tak jak własnie wyglądała Kara w serialu The CW.

Uwaga na spoilery!

sobota, 16 maja 2015

Supergirl... nie taka super


Kiedy tylko ogłoszono, że w planach jest powstanie serialu opowiadającego o losach kuzynki Supermana zacząłem spekulować, w jakiej stacji wyląduje Supergirl. Możecie o tym przeczytać tutaj
Jak się niedługo potem okazało zostałem całkowicie zaskoczony wiadomością, że CBS zakupiło serial czego w ogóle się nie spodziewałem. Ale kiedy szok minął pomyślałem, że to dobrze. CBS to bogata stacja i raczej ma w swojej ramówce solidne tytuły. Produkcją zajmuje się ojciec The Flash Greg Berlanti, który jest producentem wykonawczym razem z Ali Adler, Sarahą Schecter i Andrew Kreisbergiem dla Berlanti Productions we współpracy z Warner Bros. Television.

Potem zaczęły pojawiać się nowinki castingowe i najważniejsze informacje, czyli kto wcieli się w tytułową rolę. Padło na Melissę Benoist, znana z serialu Glee oraz filmu Whiplash. Nie znam tej aktorki, nie widziałem jej wcześniej, więc o grze aktorskiej trudno się było wypowiadać. Ale ważniejsze jak pasuje do roli i szczerze przyznam, że początkowo byłem sceptyczny, bo jednak jeżeli chodzi o urodę to były lepsze kandydatki, ale koniec końców jakoś zaakceptowałem ten fakt i teraz trzeba poczekać, aż sprawdzi się w akcji.
Kolejną głośną wiadomością castingową było to że Jimmy Olsen znany z komiksów przyjaciel Supermana i fotograf z Daily Planet jest... czarny. To znaczy, nie jestem rasistą, ale poprawność polityczna zaczyna mnie irytować. Równie dobrze mogliby w roli Kary obsadzić ciemnoskórą aktorkę. Ale pomijając kolor skóry zobaczymy jak Olsen wypadnie na ekranie.
Kolejne nowinki jeżeli chodzi o obsadę to tak naprawdę smaczek dla fanów, bo jak inaczej nazwać fakt, że w produkcji o Supergirl zagra aktorką która wcielała się w tę rolę w filmie z 1984 roku powstałego na fali sukcesu Supermana. Mało tego w serialu zagra sam Superman, czyli Dean Cain, który wcielał się w rolę Kal-Ela w serialu Lois&Clark The New Adventures of Superman.
Obsada prezentuje się następująco: Melissa Benoist (Supergirl), Mehcad Brooks (James Olsen), Laura Benanti (Alura Zor-El), Calista Flockhart (Cat Grant), Chyler Leigh (Alex Danvers), Jeremy Jordan (Winslow Schott) i David Harewood (Hank Henshaw) oraz Dean Cain i Helen Slater.

Niedawno stacja CBS zaprezentowała pierwszy trailer i to trwający ponad sześć i pół minuty... co nie do końca okazało się dobrym posunięciem. To co zobaczyć można było w tym materiale  nie do końca było tym czego bym się spodziewał po tej produkcji. Czego chciałbym się spodziewać. 
Poniżej trailer, w którym możemy zobaczyć Supergirl w akcji... oraz wiele więcej.

niedziela, 8 lutego 2015

Nibyrecenzja: Superman: Earth One Vol. 3

Superman z Ziemi Pierwszej powraca w trzeciej odsłonie jednej z najbardziej bestsellerowych historii o Człowieku ze Stali. Teraz przyjdzie mu się zmierzyć z jednym ze swoich największych wrogów...


Pierwsza odsłona tego cyklu wzbudziła wielkie zainteresowanie i nie bez powodu stała się jedną z najlepiej sprzedających się opowieści o Kryptończyku. Teraz światło dzienne ujrzała trzecia część,która pojawiła się znienacka. Właściwie przypadkiem się natknąłem na informację o tej publikacji. Jak tylko się dowiedziałem zaraz zabrałem się za czytanie.

Może zacznę od strony wizualnej, bo o tym nie ma co się rozpisywać. Za rysunki tym razem odpowiada Ardian Syaf, a nie Shane Davis. Ale nowy rysownik uszanował dorobek poprzednika i dla tych, którzy lekturę poprzednich części mają już dawno za sobą nie uświadczą diametralnej zmiany stylu, choć bardziej spostrzegawczy zobaczą różnicę. Jako casualowy czytelnik komiksów do strony wizualnej nie mam zarzutów i mogę w pełni cieszyć się przedstawioną historią. A ta jest całkiem interesująca...

Oczywiście powstało tyle opowieści o Supermanie, że trudno nie powielać pewnych schematów, z drugiej strony różni twórcy przedstawili tyle Elseworldów i wcielień Kryptończyka, że wydaje się wszystko już poznaliśmy.
W poprzednich częściach za historię odpowiada uznany J. Michael Straczynski znany nie tylko jako scenarzysta komiksów. W poprzednich dwóch częściach poradził sobie bardzo dobrze, a jak wyszło tym razem? No cóż. Jest dobrze.

Superman już od jakiegoś czasu działa jawnie i pomaga ludziom na całym świecie, co nie wszystkim się podoba, zwłaszcza że wtrąca się w polityczne sprawy małego państewka zmagającego się z dyktaturą. Brzmi jakbyśmy nie czytali o Supermanie, ale nie zapominajmy, że to dopiero jego początki.
Pod koniec drugiej części poznaliśmy państwa Luthorów: Alexandrę i dobrze znanego nam Lexa, choć tutaj w nieco innym wcieleniu. To że ma włosy to niewielka różnica, większą jest to, że nie jest businessmanem (choć pieniędzy na pewno mu nie brakuje). W opowieści Starczynskiego klasyczny przeciwnik i nemezis Człowieka ze Stali jest genialnym naukowcem (czyżby ukłon w stronę pierwszych zeszytów z Supermanem), który na prośbę Narodów Zjednoczonych przygotowuje broń, która mogłaby pokonać naszego bohatera.
Co od razu rzuca się w oczy to całkiem odmienna od tego co wcześniej znaliśmy postawa Lexa. Nie jest on tutaj wrogiem - choć na początku chyba nigdy nie był - a jedynie wykonawcą woli UN i swojej ambitnej żony Alexandry.

Jednak to żadne z Luthorów nie jest przeciwnikiem Supermana. Jest nim krewniak Kal-Ela, który dowie się, że odpowiada on za zniszczenie Kryptona w swojej nieposkromionej żądzy władzy i ambicji, której nic nie jest w stanie zaspokoić. Starcie między tymi dwoma jest nieuniknione, a we wszystko wmieszają się Luthorowie. A wszyscy inni odwrócą się od Supermana.

Czy Ostatni Syn Kryptona przetrwa to starcie? Czy ocali Ziemię? 

sobota, 7 lutego 2015

DC Comics: Duże zmiany i nowe projekty

Wydawnictwo DC Comics szykuje dla fanów małą rewolucję. Na szczęście nie chodzi o kolejny restart... a pożegnanie z marką The New 52.

Po wydarzeniu Flashpoint, które było prologiem wielkich zmian nastąpił reset uniwersum. Jesień 2011 roku przyniosła 52 tytuły niektóre dobrze znane inne całkiem nowe, ale wszystkie zaczynające się od pierwszego numeru. Niektóre postaci odświeżono, niektórym zmieniono originy. Czasami przeszłość bohaterów była pisana na nowo, w niektórych jednak przypadkach tylko nieznacznie zmodyfikowano ich historię uwzględniając zdarzenia i doświadczenia z serii poprzedzających wielki restart DC Uniwersum.

Tego lata DC Entertainment obiera nowy, śmiały kierunek dla DC Universe (DCU), który będzie jeszcze bardziej otwarty i bardziej dostępny dla szerszej grupy odbiorców. Jako wydawca stara się rozwijać i przygotowywać swoje tytuły dla następnej generacji fanów.
Wielokrotnie nagradzani artyści, pisarze entuzjastycznie przyjęci przez krytyków od czerwca 2015 zajmą się nowymi i bieżącymi tytułami, a wśród nich między innymi Gene Luen Yang, Bryan Hitch, Garth Ennis i Ming Doyle.

Począwszy od 3 czerwca, linia DC Comics będzie składać się z 24 zupełnie nowych serii, których numeracja wystartuje od pierwszego numeru oraz 25 bieżących najpopularniejszych serii, które będą kontynuowane bez przerwy w numeracji. Łączna liczba tytułów w DCU będzie wynosić 49, z kilkoma nowymi tytułami, które zadebiutują w dalszej części roku.

sobota, 10 stycznia 2015

Komiksowe historie, które warto znać #3

Zaniedbałem ostatnio nieco ten cykl i druga część pojawiła się dłuugo po pierwszej, ale w przyszłości postaram się by kolejne wpisy pojawiały się częściej... oczywiście kluczowe jest tutaj postaram się. Nic nie obiecuję.

W trzeciej części wrócę bohatera pierwszej części, czyli Supermana. Nie ukrywam, że jest to jeden z moich ulubionych superbohaterów, a jednak jego historię znam głównie z filmów, animacji czy serialu Smallville oraz kilku zeszytów legendarnego już wydawnictwa TM-Semic.
W ostatnim czasie miałem możliwość zapoznać się z jedną z ciekawszych historii o Człowieku ze Stali, a jest to...

Superman - Za jutro

Ta historia zaczyna się rok po tym, jak milion osób (włącznie z żoną Supermana - Lois Lane) w tajemniczy sposób znika z powierzchni Ziemi. Człowiek ze Stali stara się rozwiązać tę zagadkę, musi też stawić czoła swojej osobistej stracie i poczuciu winy z powodu tego, że nie zapobiegł katastrofie. W międzyczasie ksiądz poddający w wątpliwość swoją wiarę staje się spowiednikiem Supermana.
Gościnnie wystąpią inni superbohaterowie ze świata DC Comics
.*


Za fabułę odpowiedzialny jest żywa legenda komiksu Brian Azzarello, który przedstawia nam Supermana, którego nieczęsto mamy okazję zobaczyć. Oczywiście to ten sam potężny Kryptończyk, niczym bóg pośród ludzi, jednak w tej historii możemy zobaczyć jak Superman zaczyna w siebie wątpić. Jak męczą go wyrzuty sumienia. Jak cierpi z powodu utraconej miłości. Jak zachowuje się jak człowiek.

Jest to o tyle intrygujące ponieważ  postać niemal niezniszczalnego superherosa zestawiono z człowiekiem. Księdzem, który przeżywa kryzys wiary po tym jak zachorował na raka. Został on spowiednikiem Supermana, choć może bardziej pasowałoby powiernikiem i słuchaczem, ponieważ Kryptończyk tak na prawdę chce tylko poczuć ulgę. Chce uwolnić się od wyrzutów sumienia, że nie mógł zapobiec zniknięciu ludzi, choć z drugiej strony zdaje sobie sprawę, że to nie jego wina.
Chce z kimś porozmawiać. Z czasem jednak relacja staje się bardziej zażyła i to potężny obcy z kosmosu staje się powiernikiem człowieka, który szuka sensu w tym w co wierzył, a teraz wydaje się tak złudne.
W tych momentach widzimy jak Superman zadaje sobie pytania na które sam nie potrafi znaleźć odpowiedzi. A najważniejsze z nich to: czy potrafi odczuwać te same emocje co ludzie? Czy tylko wydaje mu się że te uczucia są ludzkie? Czy istota, której percepcja wykracza poza ludzkie pojęcie jest zdolna do miłości?

poniedziałek, 5 stycznia 2015

Komiksowe historie, które warto znać #2

Bohaterowie komiksów to bardzo różnorodna galeria postaci. Superbohaterowie, zwykli ludzie w niezwykłych sytuacjach, Istoty fantastyczne i te do bólu zwyczajne i szare, które możemy spotkać na ulicy.
Zazwyczaj - aczkolwiek nie zawsze - w komiksach mamy jasny podział na postaci dobre i złe. W drugiej części cyklu chciałbym przybliżyć obrazy tych drugich. 
Bez zbędnego rozwodzenia się przedstawiam bohaterów drugiej części:


Nemezis

Cieszący się najgorszą sławą na całym świecie super - przestępca pozostawia za sobą ślad śmierci. Ślad ten wytycza sobie przez całą Azję. Ofiarami są najwyżej postawieni oficerowie policji... Obecnie jego uwaga skupiona jest na najwspanialszym szefie waszyngtońskiej służby porządkowej, Blake’u Morrowrze. Poznajcie NEMEZISA, przy którym KICK - ASS wygląda jak g... czyli nowy pomysł twórcy ŚCIGANYCH.*

Czterozeszytowa historia napisana przez Marka Millara, którą można było by streścić słowami: Co gdyby Bruce Wayne zamiast Batmanem został superprzestepcą i zamiast pomagać stróżom prawa zabijałby ich jeden po drugim? Na to pytanie mamy znaleźć odpowiedź na kartach tego komiksu.
Nemezis jest odzianym w biel osobnikiem o wydawałoby się nieograniczonych zasobach i bogactwie, które przeznacza na eliminację kolejnych celów. Jednak nie zabija ich jak pospolity bandzior. Robi to w bardziej finezyjny i bardziej bolesny sposób. Stara się jak najbardziej skrzywdzić swoją ofiarę zarówno fizycznie jak i psychicznie przy czym nie oszczędza nawet dzieci ofiar. 
Millar w bardzo brutalny sposób przedstawia działania Nemezisa oraz jego pomagierów i  nieprzypadkowo w opisie przywołano Kick-Assa, ponieważ poziomem brutalności oba tytuły są bardzo zbliżone.

Czy przesiąknięty złem, Moriarty XXI wieku, superprzestępca dopnie swego i pokona szefa policji Waszyngtonu? Czy Blake Morrow mając do dyspozycji wszelkie zasoby policji będzie na tyle sprytny, żeby złapać najbardziej poszukiwanego przestępcę na świecie?

czwartek, 17 lipca 2014

JL8 - mali superbohaterowie

Trykociarze w podstawówce

Tak w skrócie można by opisać historie przedstawioną w komiksie internetowym, którego autorem jest Yale Stewart. Jego pracę można podziwiać między innymi tutaj. Aczkolwiek jest to strona stworzona przez fana, ponieważ oryginalna strona mieści się pod tym adresem: http://jl8comic.tumblr.com/.

Jak już wcześniej wspomniałem bohaterami są bardzo młode, chodzące do podstawówki wersje znanych nam superbohaterów i łotrów z uniwersum DC. Komiks ma oczywiście humorystyczny charakter i służy przede wszystkim rozrywce, więc nie ma co się spodziewać ambitnej fabuły, choć niektóre plansze są naprawdę świetne.




Nie trzeba być znawcą komiksów DC by zacząć czytać komiks, wystarczy podstawowa wiedza o bohaterach i ich przeciwnikach, żeby chociaż wiedzieć kto jest kto i to wystarczy by czerpać przyjemność z czytania.

Zachęcam do zapoznania się z pracą pana Stewarta nawet jeżeli ktoś nie przepada za bohaterami od DC.

poniedziałek, 14 lipca 2014

Komiksowe historie, które warto znać #1

Współczesny Panteon

Komiksy, czyli stereotypowe pojęcie historii obrazkowych mają za sobą długa historię... nawet bardzo długą.
Dla Amerykanów, którzy powołali do życia najpopularniejszych bohaterów tych historii stały się one odpowiednikami starożytnych bogów. Jednak przede wszystkim dla wielu ludzi to nie są tylko "komiksy", nie tylko historie o gościach w pelerynach, którzy fruwają, przebierają się za nietoperza lub łażą po ścianach...

Nie będę tutaj przedstawiał historii komiksów, bo nie jestem do tego kompetentny. A po drugie za dużo czasu by to zajęło.
Nie będę nikogo przekonywał, że comic books to nie tylko opowiastki dla dzieci. Niekiedy są to historie bardzo dojrzałe przeznaczone tylko dla dorosłych. Zresztą jak w każdej dziedziny popkultury zawsze mamy główny nurt oraz niszę, która wypełniona jest produktami nienadającymi się dla zwykłego konsumenta produktów mainstramowych.

Komiksowe historie, które warto znać to cykl, który ma na celu przedstawienie szerokie spektrum tytułów, które przedstawiają coś ponadprzeciętnego, z czym warto się zapoznać. Jest to mój subiektywny wybór. Nie jestem specjalistą jak już wcześniej podkreślałem, nie mam za dużo czasu na czytanie wielu tytułów, które się ukazują. A życia by mi nie starczyło gdybym chciał nadrabiać straty.
Pierwszy odcinek cyklu zaczniemy od...


To ptak! To samolot! To...

Nie mogło być inaczej. Bohaterem odcinka numer jeden cyklu będzie pierwszy i najpopularniejszy superbohater powołany do życia przez Joe Shustera i Jerry'ego Siegela w 1938 roku.
Człowiek ze Stali. Kal-el. Niezdarny Clark Kent, czyli Superman.

Można go kochać. Można go nie lubić. Ale nie da się go nie znać. Większość osób nawet nie zaznajomiona z komiksami słyszała o Kryptończyku albo o którejś z produkcji kinowych lub telewizyjnych w której występował.
Dorosły facet z bielizną na wierzchu może budzić uśmiech politowania. Wcale się nie dziwię. Ale trzeba brac poprawkę na to, że kanoniczny strój bohatera wywodzi się z końcówki lat '30 XX wieku i został zmodyfikowany wraz z restartem uniwersum DC. Oczywiście można było to zrobić wcześniej, ale mało kto chciał podjąć takie kroki by zmienić to na stałe.

Ale przechodząc do rzeczy. Poniżej kilka tytułów, które według mnie warto przeczytać. Może nie zmienią one opinii o samym bohaterze, ale może odpowie na pytanie: "Dlaczego jest jaki jest?"

sobota, 21 czerwca 2014

Nibyrecenzja: Hollywoodland

Hollywoodland obraz mający już kilka lat jakimś dziwnym trafem niedawno do mnie trafił. Nie pamiętam już dokładnie jak to było, ale pamiętam, że jego opis mnie zaintrygował. Na tyle że postanowiłem film obejrzeć.

Wielkie tragedie Fabryki Snów zawsze były popularnym tematem na film, a w tym przypadku mamy jedną z najbardziej tajemniczych i do dziś niewyjaśnionych zagadek Hollywood - samobójstwo Supermana.
Informacja ta szybko obiegła cały kraj i odbiła się echem nie tylko w świecie telewizji czy filmu, ale przede wszystkim w świecie komiksu z którego postać się wywodziła. Pewnego ranka w czerwcu 1959 roku znaleziono martwego George'a Reevesa odtwórcę roli Człowieka ze Stali w niebywale popularnym w tamtych czasach telewizyjnym show "Adventures of Superman". Uznano to za samobójstwo. Pojawiły się jednak wątpliwości co do tego czy aktor rzeczywiście targnął się na swoje życie.


Historia rozpoczyna się kiedy poznajemy Louisa Simo. Sfrustrowanego, cwaniakowatego prywatnego detektywa, któremu bliżej do policjantów z Maiami Vice niż chandlerowskich powieści, który zdesperowany jest gotów przyjąć każde zlecenie. I tak podejmuje się sprawy, której nikt inny nie chciał się podjąć. Śmierci George'a Reevesa popularnego aktora telewizyjnego, oficjalnie uznano, że aktor sam odebrał sobie życie jednak jego matka nie chciała w to uwierzyć. Simo przekonuje ją by pozwoliła mu rozwiązać zagadkę śmierci jej syna - oczywiście za odpowiednią opłatą. Kiedy nasz detektyw bierze się do pracy jest w stanie zrobić wszystko by znaleźć odpowiedź na pytanie: kto zabił Supermana?
Im dalej brnie w śledztwo tym bardziej zwraca na siebie uwagę, ale to jest własnie jego zamiarem. On najpierw działa później myśli i nie cofnie się nawet przed wykorzystaniem pogrążonej w żałobie pani Reeves by znaleźć się na pierwszej stronie tabloidów i zdobyć rozgłos.

Jak wcześniej wspomniałem Simo nie przypomina chandlerowskich postaci. Nie chodzi w prochowcu i nie ma kapelusza na głowie. Nie przemierza mrocznych zakamarków miasta w poszukiwaniu śladów. Robi to wszystko w świetle dnia, w przepoconym podkoszulku, ewentualnie jakimś garniturze, który wygrzebał zapewne z dna szafy by dobrze wypaść w świetle fleszy. Jest sprytny jak lis i równie wredny dla tych, których nie lubi. Ma on oczywiście swój bagaż doświadczeń, który dźwiga i jest to widoczne przez cały czas. Żona go zostawiła, dla dobra ich syna, a z którym może się widywać co jakiś czas. Te krótkie chwile chce przeznaczyć na uszczęśliwienie swojego syna. Bardzo dziwi go fakt, jak jest postrzegana śmierć aktora chłopca, dla którego Reeves nie grał Supermana - on nim był. Jak i dla wielu milionów dzieci w tamtym czasie.

piątek, 20 czerwca 2014

Nibyrecenzja: Look Up in the Sky

To ptak. To samolot... To Superman! Chyba każdy fan komiksów zna powyższą frazę. I nie ma się czemu dziwić, chyba nie ma osoby, która nie wiedziała by kto to Superman. Film Look, Up in the Sky: The Amazing Story of Superman ukazuje losy Wielkiego eSa od momentu zrodzenia się konceptu postaci w latach 30-tych ubiegłego wieku do powstania kinowego filmu z 2006 roku.
Każdy zna mniej więcej jego historię, czytał co najmniej kilka komiksów z nieistniejącego już TM-Semic czy oglądał kreskówkę w dzieciństwie.

Ale jest kilka ciekawostek o których sam nie wiedziałem, a które zostały przedstawione w dokumencie. Jakie to ciekawostki? Nie chcę zdradzać wszystkiego, ale warto wspomnieć, że swojego czasu wystawiano musical o losach Kryptończyka.

Film prowadzi nas prawie rok po roku pokazując ewolucje jaką przechodził ten bohater zaczynając od kart komiksów, poprzez radio, filmy animowane, telewizyjne, seriale a na filmach kinowych kończąc.


Warto wspomnieć o kilku wątkach, którym film poświęca trochę więcej uwagi.
Czyli postaci George'a Reeves'a który to przez dłuższy czas wcielał się w tę postać na szklanym ekranie, aż do tragicznego końca. Także kinowemu Supermanowi z 1978 poświęcono więcej uwagi, gdzie ukazano kulisy tej produkcji

(która z problemami, ale jednak powstała). Możemy się dowiedzieć dlaczego Lois grała akurat Margot Kidder a Supermana/Clarka Kenta Christopher Reeve.
W filmie pokazano naprawdę duży kawałek uniwersum stworzonego wokół tej postaci, aczkolwiek w niespełna dwugodzinnym filmie nie sposób pokazać wszystkie wątki, dlatego też o rodzicach Kal-El'a wspomniano tylko wzmiankowo bądź przy okazji przedstawiania innego wątku. Głównemu arcywrogowi czyli postaci Lexa Luthora także nie poświęcono dużo czasu, czasem wspomniano o nim tu czy tam. Nie są to może duże zarzuty i po części usprawiedliwione długością obrazu, ale jednak czuć pewien niedosyt.

Warto wspomnieć o samej narracji - głos Kevina Spacey'ego przedstawia historię, która dodatkowo jest okraszona naprawdę świetna muzyką, która potrafi w pewnych momentach zagrać na emocjach.
Podsumowując film godzien polecenia nie tylko fanom Supermena, ale każdemu miłośnikowi komiksów. Nie wyczerpuje wprawdzie wszystkich wątków związanych z ta postacią, ale dostarcza mnóstwa wiadomości i ciekawostek, które warto znać, zwłaszcza jeśli Jesteś fanem eSa. Nie zawiedziesz się.