Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wentworth. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wentworth. Pokaż wszystkie posty

sobota, 9 maja 2015

Powrót do Wentworth po raz trzeci - pierwsze wrażenie

Na antenę powrócił australijski hit opowiadający losy więźniarek zakładu karnego Wentworth. O serialu już pisałem tutaj, więc nie będę się powtarzał. Przejdę od razu do meritum, czyli pierwsze wrażenie po pierwszych czterech odcinkach trzeciego sezonu.

Na samym początku napisze, ze serial miał świetny start. Jeżeli pamiętamy jak zakończył się drugi sezon, teraz mamy konsekwencje tego co zrobiła Bae. Mamy przedstawienie nowej rzeczywistości jaka teraz panuje w więzieniu. Oczywiście to co dobre się nie zmieniło, czyli dalej mamy intrygi i walkę o wpływy. W tle wątki obyczajowe oraz nowe wątki,które zapewne ubarwią trzeci sezon. 
Wszystko oczywiście podane w dobrze dobranych proporcjach, więc nie czujemy, że za dużo się dzieje, czasami wręcz przeciwnie akcja zwalnia, ale jest to zabieg celowy mający budować napięcie i odpowiedni klimat.

Nastąpiła rotacja w obsadzie pojawiło się kilka nowych postaci, kilka starych zniknęło... tylko pytanie czy na dobre? Poszczególne interakcje między postaciami są świetnie przedstawione, czuć niesamowite zgranie obsady oraz tą rzadko spotykaną chemię, która wpływa na wiarygodny odbiór. Zresztą gra aktorska zawsze stała w tym serialu na wysokim poziomie, a pokusiłbym się nawet o stwierdzenie, że w trzecim sezonie jest jeszcze lepiej.
Dzieje się dużo, ale nie czujemy przesytu. Scenarzyści przedstawiają przemyślaną historię, a przynajmniej na ile można stwierdzić po czterech odcinkach. Napięcie w poszczególnych odcinkach jest dawkowane tak, że ani przez moment się nie nudzimy. Odcinki co prawda nie zawsze kończą się cliffhangerem, ale i tak z niecierpliwością się czeka na kolejny.

Z czystym sumieniem polecam.


Więcej o serialu:

niedziela, 27 lipca 2014

Rzuć okiem #2 - Wentworth

Rzuć okiem to cykl, w którym będę przedstawiał mniej popularne seriale i prezentował je szerszej publiczności, a może ktoś po przeczytaniu się skusi i obejrzy.
Jest to mój subiektywny wybór, a kryterium jakim się kierowałem to satysfakcja z obejrzenia danego tytułu, więc nie będzie tutaj tylko i wyłącznie wybitnych i ambitnych produkcji, ale i również obrazy czysto rozrywkowe. Jeżeli ten opis Ci odpowiada to zapraszam do zapoznania się z bohaterem tego odcinka...

Wentworth

Remake australijskiego serialu Prisoner: Cell Block H skupiającego się na postaci Bea Smith kiedy trafiła do więzienia Wentworth. Poznaje reguły rządzące za kratami, musi zmagać się z ciężkim losem więźniarki i stawiać czoło innym kobietom. Czy będzie dość silna by to przetrwać?



Serial zaczyna od razu z grubej rury. Pierwszy odcinek przedstawia nam główną postać Bea Smith. Trafia ona do więzienia za próbę zabójstwa męża, tam poznaje inne więźniarki między innymi Franky Doyle, która jest przywódczynią jednej z grup rządzących wśród więźniarek, zajmującej się przemytem metaamfetaminy. Kiedy z izolatki wychodzi Jacs Holt przywódczyni drugiej grupy więźniarek. Konfrontacja Franky i Jacs przyjmuje nieoczekiwany obrót, a w samym środku zamieszania ląduje Bea.

Serial nie stroni od przemocy, wszak to serial o więzieniu. Są niby sceny sexu, choć właściwie nie widać dużo nagości. Na szczęście przed każdym odcinkiem jest ostrzeżenie o nieodpowiednich dla młodych widzów treściach.

Niby to historia o więzieniu, znaczy o kobietach w więzieniu, więc mogłoby się wydawać, że będziemy mieć powtórkę z rozrywki i klepać cały czas znane schematy. Oczywiście mamy tutaj walkę o władzę i wpływy, walkę między więźniarkami, dylematy i trudne wybory.
Ale też osobiste tragedie strażników, życie osobiste, które nie powinno być zabierane do pracy. Polityka i walka o władzę nad więzieniem, pranie brudów i szantaże... Jest tego trochę, ale ogląda się to nadzwyczaj dobrze. Co więcej wciąga, a przynajmniej mnie wciągnęło.
Z odcinka na odcinek oglądamy przemianę głównej bohaterki oraz innych postaci... aż do samego finału.
Może to przez to, że jedyną "więzienną" produkcją było "Prison Break" i to spowodowało, że akurat "Wentworth" mi się tak spodobało, bo nie widziałem innych tego typu seriali... Ale tak czy inaczej watro obejrzeć. Sezon nie jest długi, bo to tylko 10 odcinków, ale myślę, że po drugim epizodzie - a na pewno po trzecim - już się dacie wciągnąć.

Więcej o serialu: